Gdyńska rocznica czarnego czwartku - masakry robotników z 1970 roku

Jak co roku, Gdynia uczciła pamięć poległych w grudniowy poranek 49 lat temu, przy przystanku SKM Gdynia Stocznia. Do idących do pracy osób strzelali wojsko i milicja - tego dnia w Gdyni zginęło 18 osób. Modlitwę pod pomnikiem poprowadził abp Sławoj Leszek Głódź.

Uroczystości rozpoczęły się tradycyjnie o godz. 6 przy pomniku Ofiar Grudnia, w okolicy przystanku SKM. Jak co roku, wzdłuż ulic prowadzących do monumentu ustawiano znicze. Za pomordowanych w tym miejscu 49 lat temu modlił się abp Głódź, metropolita gdański. - Wolność kosztuje. Ma cenę krwi, ran i łez. Gdynia pamięta, Gdańsk, Elbląg, Szczecin pamiętają. Pamięta Polska. Najważniejsze, że pamiętają dzieci i młodzież Gdyni. I za to dziś szczególnie tu dziękujemy - mówił metropolita gdański.

W porannych uroczystościach wzięło udział kilkaset osób. Pod pomnikiem stawiły się władze miasta z prezydentem Wojciechem Szczurkiem na czele, delegacje związkowców z Solidarności, posłowie i politycy, ale także wielu mieszkańców miasta. Byli weterani walk ulicznych z 17 grudnia 1970 r., ale też młodzi ludzie, którzy zdecydowali się oddać cześć bohaterom. - Wiele tych osób, które poległy, było uczniami, studentami, ludźmi przypadkowymi. Zmasakrowano ich i zabito tylko za to, że chcieli rano, zgodnie z komunikatami, przyjść pracować w swoich miejscach zatrudnienia. To wstrząsające - mówi Katarzyna, jedna z gdyńskich uczennic.

W trakcie spotkania minister Błażej Spychalski z KP odczytał list prezydenta Andrzeja Dudy. "Martyrologia Grudnia ’70 nie była daremna, z niej bowiem wyrósł polski sierpień 1980 roku, a potem wolna Polska" - napisał. List od premiera Mateusza Morawieckiego odczytał gdyński poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Horała. "Są takie rany, które nigdy się nie zabliźnią, bo nie mają prawa się zabliźnić. Choć mija 49 lat, naszym obowiązkiem jest pamiętać o bohaterach tamtych dni oraz o winie i odpowiedzialności tych, którzy na wolnościowy zryw Polaków odpowiedzieli, wysyłając czołgi" - to słowa premiera do zebranych pod pomnikiem.

Roman Kuzimski, zastępca szefa regionu NSZZ "Solidarność", przypomniał o bezkarności zbrodniarzy Grudnia '70. - Duży był w tym udział wymiaru sprawiedliwości. Ale pamięć pozostała, choć bywały lata, gdy przy pomniku Ofiar Grudnia bardzo niewielu zapalało znicze - mówił.

Poranne uroczystości w Gdyni zakończył Apel Pamięci, race odpalili gdyńscy kibice, oddano salwę honorową i złożono wieńce.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Anonim (konto usunięte)
    17.12.2019 11:43
    Kilkanaście lat temu, gdy po zakupy świąteczne jeździło się na Świętojańska do Gdyni najbardziej przejmująca była zbitka przygotowań do radosnych świąt i idąca tą ulicą manifestacja upamiętniająca przemarsz robotników niosących Janka Wiśniewskiego pod Urząd Miejski.
    Notabene do dziś świadkowie tamtych dni wspominają ten żałobny kondukt, tak samo jak do dziś pamiętają to co wydarzyło się wtedy w Gdańsku i Gdyni. I szkoda jedynie, że zabrakło odważnych aby osadzić ówczesnych katów
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
17°C Wtorek
dzień
18°C Wtorek
wieczór
14°C Środa
noc
9°C Środa
rano
wiecej »