Przed pomnikiem Romana Dmowskiego na stołecznym pl. na Rozdrożu zakończył się w czwartek Marsz Niepodległości, zorganizowany przez Obóz Narodowo-Radykalny i Młodzież Wszechpolską z okazji święta 11 listopada.
W marszu - według jego organizatorów - uczestniczyło kilka tys. osób. Gdy narodowcy dotarli przed pomnik Dmowskiego, skandowali: "Przeszliśmy".
Na trasie przemarszu członków i sympatyków ONR i MW doszło do kilku incydentów. Marsz Niepodległości próbowali zakłócić uczestniczy antyfaszystowskiej demonstracji. Na Powiślu zorganizowali oni blokadę. Doszło do przepychanek; interweniowali policjanci używając pałek. Obie grupy zostały oddzielone kordonem.
Kilkudziesięciu młodych ludzi ubranych w pasiaki i krzyczących "precz z faszyzmem i nacjonalizmem" usiadło na ulicy. Policja wzywała przez megafon kontrdemonstrantów do ustąpienia, bowiem ich manifestacja na skrzyżowaniu ulic Browarnej i Oboźnej była nielegalna.
Według wstępnych informacji przekazanych przez Komendę Stołeczną Policji kilka najbardziej agresywnych osób zostało zatrzymanych.(PAP)
Mężczyzna, który ukradł czaszkę, zalewał ją betonem. Specjaliści próbują obecnie wydobyć relikwię.
Krzyż został celowo ścięty, a następnie wrzucony do wąwozu...
Abp Tomasz Grysa dotychczas reprezentował papieża m.in. na Madagaskarze, czy Seszelach.