Korporacje sterują lewicą

Rafał Ziemkiewicz stawia tezę, że lewicowe rewolucje są sterowane przez globalne korporacje, które poprzez wywoływanie chaosu zwiększają zyski.

Właśnie ukazała się najnowsza książka znanego publicysty i pisarza Rafała Ziemkiewicza pt. „Strollowana rewolucja”, w której autor szczegółowo analizuje współczesne zjawiska polityczne, społeczne i ekonomiczne, po czym pokazuje związki między nimi. Prowadzi go to do postawienia tezy o zasadniczej roli wielkich korporacji w sterowaniu lewicowymi rewolucjami. Podobnie jak inni prawicowi autorzy, omawiający spór ideologiczny na Zachodzie, Ziemkiewicz wskazuje, że jedyną drogą dającą nadzieję konserwatystom nie tylko na przetrwanie, ale wręcz na odrodzenie, jest chrześcijaństwo.

Strollowana rewolucja

Teza Ziemkiewicza wydaje się prosta. Według niego bogacze z wielkich korporacji uznali, że nie ma sensu zwalczać lewicy, bo lepiej ją kupić. Jednak nie przekazują swoich dotacji bez kontroli, na co są wydawane ich środki, ale wybierają różne grupy, „a najlepiej te, które przelicytują poprzedników i zrobią ze wszystkiego nonsens (...). To właśnie jest strollowanie rewolucji”.

Teza o finansowaniu ruchów lewicowych przez bogatych sponsorów jest na prawicy popularna. Georges Soros jawnie otwiera różnego rodzaju fundacje, wyższe uczelnie czy inne instytucje, których zadaniem jest wprowadzanie w życie idei „społeczeństwa otwartego”. Z różnych względów idea ta jest krytykowana przez prawicę, m.in. z powodu relatywizmu etycznego. W Polsce promowaniem idei Sorosa zajmuje się Fundacja im. Stefana Batorego. To ona od lat rozdziela środki z tzw. Funduszy Norweskich, prawie wszystkie przekazując organizacjom, które mają skrajnie lewicową wizję życia społecznego. W latach 2013–2016 było to 131 milionów złotych. Także wielkie korporacje, jak Microsoft, Amazon, Tesla czy Facebook nie kryją się ze wspieraniem środowisk lewicowych.

Nowością u Ziemkiewicza nie jest wykazanie związku między korporacjami a lewicowo-liberalnymi rewolucjami, lecz teza, że dzięki sterowaniu tymi rewolucjami korporacje zarabiają pieniądze. Rodzi się jednak wątpliwość. Zyski osiąga się w stabilnych czasach, rewolucja temu nie sprzyja. Autor nie przedstawia bezpośredniego dowodu, jakichś dokumentów, wypowiedzi czy nagrań, w których Bill Gates, Jeff Bezos, Elon Musk czy Mark Zuckerberg formułowaliby strategię pomnażania zysków poprzez sterowanie lewicowymi rewolucjami. Jednak wskazuje szereg dowodów pośrednich. Twierdzi, że stabilność społeczno-polityczna rzeczywiście sprzyja zarabianiu pieniędzy, ale przez tradycyjne biznesy. Tymczasem są banki, które spekulują, dla których chaos jest żywiołem. Ogromne przebicia, zyski w krótkim czasie osiąga się łatwej właśnie w chaosie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
30°C Środa
dzień
32°C Środa
wieczór
24°C Czwartek
noc
21°C Czwartek
rano
wiecej »