Gaz może być tańszy

O zakończeniu budowy gazociągu Baltic Pipe, cenach gazu i zainteresowaniu kupowaniem tego surowca od Polski przez inne kraje mówi prezes spółki Gaz-System Tomasz Stępień.

Bogumił Łoziński: Gaz-System zakończył układanie podmorskiej części gazociągu Baltic Pipe. Gaz ma nim popłynąć najpóźniej 1 października przyszłego roku. Czy ten termin zostanie dotrzymany?

Tomasz Stępień: Tak. Najtrudniejsza część projektu, czyli ułożenie prawie 275 km podmorskiej części gazociągu na dnie Morza Bałtyckiego, jest już za nami. W połowie listopada tego roku w pobliżu duńskiego wybrzeża został wykonany ostatni spaw na gazociągu łączącym Polskę z Danią. Gotowa jest także część morska Baltic Pipe, którą realizuje nasz duński partner Energinet na Morzu Północnym.

Baltic Pipe miał uniezależnić Polskę od gazu z Rosji. Czy to się uda?

Zależność polskiego rynku gazu od działań Rosji miała dwa wymiary – infrastrukturalny i handlowy. Pierwszym ograniczeniem jego rozwoju była zależność infrastrukturalna. Przez kilkadziesiąt lat istniała bowiem tylko jedna droga transportu gazu do naszego kraju – gazociąg jamalski, będący częściowo własnością dostawcy gazu, który mógł narzucać nam warunki handlowe. Drugim ograniczeniem była długoterminowa zależność handlowa od jednego kontraktu z Gazpromem, od której uwolnimy się w grudniu 2022 r. Gazociąg Baltic Pipe został zaprojektowany do transportu 10 mld m sześc. gazu rocznie do Polski. Ta ilość przewyższa ilość gazu sprowadzanego obecnie z Rosji, co oznacza, że dzięki tej inwestycji uniezależnimy nasz kraj od dostaw ze Wschodu.

Gdy uruchomimy Baltic Pipe, nie będziemy musieli kupować gazu z Rosji?

Polski rynek gazu już wkrótce będzie działał na zasadach konkurencyjnych, ponieważ będzie miał zapewniony dostęp do różnych źródeł gazu i jego dostaw z różnych kierunków. Projekty, które obecnie finalizujemy, takie jak Baltic Pipe, rozbudowa Terminalu LNG w Świnoujściu oraz gazociągi ze Słowacją i Litwą umożliwią polskim spółkom rozpatrywanie ofert handlowych na zakup gazu ziemnego w oderwaniu od polityki.

Przez Baltic Pipe będzie transportowany gaz z szelfu norweskiego, na którym 19 koncesji należy do firmy PGNiG. To jest gaz należący do Polski, za który nie musimy płacić?

Gaz-System odpowiada wyłącznie za zapewnienie infrastruktury przesyłowej do transportu gazu. Nasza spółka nie zajmuje się kontraktowaniem i ustalaniem warunków handlowych jego dostaw do kraju. Mogę potwierdzić, że głównym klientem korzystającym w przyszłości z Baltic Pipe będzie spółka PGNiG, do której należą złoża na szelfie norweskim.

Czyli gaz z Baltic Pipe może być dla Polaków za darmo?

Wydobywanie oraz przesyłanie gazu na całym świecie związane jest z koniecznością ponoszenia dużych nakładów inwestycyjnych, żeby przesył mógł odbywać się na dużą skalę. Te działania są zazwyczaj finansowane ze środków własnych spółek oraz kredytów, a potem odzyskiwane z opłat od odbiorców końcowych.

Ile kosztował Baltic Pipe?

Koszt projektu został oszacowany na ponad 1,5 mld euro i rozkłada się mniej więcej po równo pomiędzy stroną polską i duńską. Oprócz tego Gaz-System realizuje w kraju szereg projektów infrastrukturalnych, które umożliwiają sprowadzanie do Polski gazu po rynkowej i konkurencyjnej cenie. Plan inwestycyjny spółki na lata 2016–2024 opiewa na kwotę 17–18 mld zł.

Kiedy te nakłady się zwrócą?

Szacujemy, że w ciągu 20 lat.

Obecnie ceny paliw bardzo rosną. Jednym z powodów jest ograniczenie dostaw do Europy przez Gazprom. Czy gdyby Baltic Pipe był czynny, moglibyśmy jako kraj wpływać na ceny gazu, np. aby w Polsce były niższe?

Trudno przewidzieć sytuację na rynku surowców w dłuższej perspektywie. Mogę jedynie stwierdzić, że gdyby ten gazociąg nie powstał, z pewnością gaz w Polsce w nadchodzących latach byłby jeszcze droższy. W każdym roku kontraktowania płacilibyśmy za ten surowiec więcej, niż wynosi jego cena rynkowa, gdyż taka jest natura monopolu i uzależnienia się od jednego dostawcy. Obecny wzrost cen gazu jest zjawiskiem nie tylko europejskim, lecz ogólnoświatowym, i ma wiele przyczyn. Ograniczenie dostaw do Europy przez Gazprom jest jedną z nich.

Gaz z Baltic Pipe będzie częściowo własny. Czy zatem może być tańszy?

Kalkulacja końcowej ceny gazu dla odbiorcy jest złożonym zagadnieniem. Głównym składnikiem rachunku za gaz dla odbiorcy jest cena samego surowca. Usługa przesyłowa operatora, którym jest Gaz-System, wynosi 7–10 proc. sumy rachunku. Dostęp do nowych źródeł gazu na szelfie norweskim, które posiada PGNiG, z pewnością poprawi sytuację negocjacyjną tej spółki w zakresie ceny zakupu surowca na potrzeby kraju.

O ile może być on tańszy?

Trudno dokładnie określić, jakie będą ceny surowców energetycznych w najbliższej przyszłości. Wpływa na to wiele czynników. Poza tym sytuacja na całym świecie – chociażby związana z pandemią – dynamicznie się rozwija. Warto przywołać przykład Litwy. Wybudowanie w 2014 r. pływającego terminalu LNG w Kłajpedzie spowodowało, że koszty przesyłu gazu do tego kraju spadły nawet o 20 proc.

Baltic Pipe ma dostarczać gaz do Polski i Danii. Czy inne państwa są zainteresowane surowcem z tego źródła?

Po wybudowaniu połączeń gazowych z systemami Litwy i Słowacji spółki działające na tych rynkach będą mogły rezerwować potrzebną im przepustowość przez uczestnictwo w ogólnodostępnych aukcjach.

Trwa spór dotyczący gazociągów Nord Stream 1 i 2. Korzystanie z nich forsują Niemcy. Jaki jest stosunek UE do Baltic Pipe?

Mimo że gazociągi te są technicznie podobne, ich formalny status w Unii jest różny. Gaz-System – właściciel i operator Baltic Pipe – spełnia unijne wymagania regulacyjne, tymczasem operator Nord Stream 2 nie chce respektować tych regulacji i oczekuje uprzywilejowanego traktowania swojego gazociągu. Baltic Pipe jest inwestycją, której powstanie leży w interesie nie tylko Polski, lecz także UE. Potwierdzeniem wspólnego zainteresowania jest przyznanie ze środków unijnych ponad 265 mln euro dofinansowania na projektowanie i budowę tego gazociągu.

Porozmawiamy o technicznej stronie. Rura jest ułożona na dnie Bałtyku czy zakopana?

Na trasie inwestycji są miejsca, gdzie gazociąg jest ułożony w rowie i zasypany, w innych leży swobodnie na dnie Bałtyku, ustabilizowany specjalnymi obciążnikami. Wszystko to musi być zgodne zarówno z projektem budowlanym i decyzją środowiskową, jak i pozwoleniem na budowę.

Baltic Pipe przecina gazociągi Nord Stream 1 i 2. Jak jest to technicznie rozwiązane?

Przecinanie się gazociągów, zarówno na morzu, jak i na lądzie, jest uregulowane przepisami prawa. Dla gazociągu podmorskiego obowiązuje w tym zakresie prawo międzynarodowe. Najpierw sporządzany jest projekt skrzyżowania, który musi być uzgodniony i zatwierdzony z właścicielem danej instalacji. Na dnie Bałtyku znajduje się bardzo dużo liniowych obiektów, takich jak kable energetyczne, telekomunikacyjne czy rurociągi. W miejscu przecięcia się gazociągu podmorskiego Baltic Pipe z Nord Stream została wybudowana podwodna estakada z wykorzystaniem betonowych materacy oraz narzutów skalnych i żwirowych. Dzięki niej Baltic Pipe przechodzi górą nad tymi dwoma gazociągami. Przecięcie zlokalizowane jest na wodach duńskich, na południe od wyspy Bornholm. Podobnie jest z kablami energetycznymi czy telekomunikacyjnymi, które leżą na dnie morza. Na trasie gazociągu Baltic Pipe jest ponad 20 tego typu skrzyżowań.

Czy w czasie kładzenia gazociągu zdarzyły się niebezpieczne momenty?

Nie. Stosujemy bardzo wysokie standardy bezpieczeństwa i ściśle je egzekwujemy. Było natomiast mnóstwo trudnych momentów, jak zresztą przy każdej tak rozległej i złożonej inwestycji. Gaz-System powołał zespół specjalistów z różnych branż technicznych, którzy z wyprzedzeniem szacują ryzyko w danym projekcie i opracowują rozwiązania, które pozwalają uniknąć sytuacji niebezpiecznych.

Jak wytrzymały jest gazociąg w części podwodnej?

Dzisiejsza technologia zapewnia bardzo wysokie bezpieczeństwo funkcjonowania sieci gazowych. Wysokie wymagania techniczne są narzucane już na etapie projektowania, a następnie przestrzegane podczas budowy. Po uruchomieniu gazociągi przesyłowe są monitorowane zdalnie przez całą dobę. Praktyka pokazuje, że prawidłowo eksploatowany gazociąg jest bardzo wytrzymały i służy do transportu paliwa gazowego przez kilkadziesiąt lat. •

Tomasz Stępień

pełni funkcję prezesa Gaz-System od 2015 r. W spółce pracuje od 2008 r. Był m.in. odpowiedzialny za koordynację projektu budowy terminalu LNG w Świnoujściu.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5
2°C Piątek
rano
1°C Piątek
dzień
1°C Piątek
wieczór
1°C Sobota
noc
wiecej »