Rosja jest agresorem, dopuszcza się na Ukrainie zbrodni wojennych - powiedziała w niedzielę minister obrony Kanady Anita Anand. Podkreśliła wagę jedności NATO dla wsparcia Ukrainę i obrony w razie potrzeby wszystkich krajów członkowskich.
"Rosja w oczywisty sposób jest okrutnym agresorem, zabijającym dzieci i rodziny, i popełniającym zbrodnie wojenne" - powiedziała Anand w programie "Question Period" w telewizji CTV. Odnosząc się do ataku na bazę wojskową w obwodzie lwowskim, pobliżu granicy z Polską, Anand powiedziała, że jest to kolejny przykład "niewybaczalnej rosyjskiej agresji".
ATAK ROSJI NA UKRAINĘ [relacjonujemy na bieżąco]
W również niedzielnym wywiadzie dla publicznego francuskojęzycznego nadawcy Radio-Canada Anand zwróciła uwagę na sobotnie oświadczenie wiceministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Riabkowa, który powiedział, że konwoje z dostawami broni na Ukrainę będą uważane przez armię rosyjską za cele wojskowe.
Minister ostrzegła, że kraje NATO w razie zagrożenia mogą wykorzystać art. 5 traktatu waszyngtońskiego "który oznacza, że atak na jeden z krajów jest atakiem na wszystkich" i wskazała na jednolite stanowisko NATO w sprawie pomocy dla Ukrainy.
Podkreśliła, że wojna Rosji przeciw Ukrainie zagraża nie tylko bezpieczeństwu Europy, stanowi ostrzeżenie dla wszystkich, którzy sądzą, że są chronieni przed konfliktem. "Świat się zmienił i musimy się upewnić, że jesteśmy gotowi na każdą ewentualność" - dodała.
W poniedziałek Kanada i USA rozpoczynają trzydniowe manewry lotnicze w Arktyce - poinformowało w niedzielę dowództwo NORAD, północnoamerykańskiego systemu obrony powietrznej.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.