Siedem osób poważnie rannych.
Co najmniej siedmiu cudzoziemców zostało poważnie rannych w niedzielnych starciach na placu Martim Moniz, w pobliżu lizbońskiej starówki, przekazała portugalska policja, która rozpoczęła obławę na sprawców ulicznych konfrontacji.
Jak przekazał rzecznik komendy głównej policji w Lizbonie Iuri Rodrigues, w efekcie starć dwóch zwaśnionych grup imigrantów, konieczna była hospitalizacja siedmiu poważnie rannych osób. Odniosły one, jak sprecyzował, obrażenia, m.in. wskutek ciosów zadanych nożem oraz uderzeń metalowymi pałkami.
Rodrigues wyjaśnił, że jedną z trudności w ustaleniu okoliczności tragicznego zdarzenia jest fakt, że żadna z poszkodowanych osób nie zna języka portugalskiego. Według doniesień mediów część rannych w niedzielnych starciach, to imigranci, którzy przybyli do Portugalii w sposób nielegalny.
Niedzielne zdarzenie miało miejsce przy placu Martim Moniz, przy którym 50 tys. demonstrantów, głównie imigrantów i polityków ugrupowań lewicy, protestowało w sobotę przeciwko rzekomo brutalnym działaniom portugalskiej policji. Oskarżali oni stróżów prawa o przemoc, rasizm i ksenofobię wobec mieszkańców tego rejonu miasta, w którym rezydują głównie przybysze z Bangladeszu, Indii oraz Pakistanu.
Z Lizbony Marcin Zatyka
Decyzja wynika z zaniepokojenia NATO działaniami Rosji w Arktyce.
ABW musi wyjaśnić powiązania Swietłany Czestnych z rosyjskim reżimem.
Jednym ze znaków czasu jest wzrastająca liczba zaburzeń psychicznych.
To byłaby pierwsza papieska wizyta w tym księstwie w czasach nowożytnych.
Za ustanowieniem unijnej listy bezpiecznych krajów pochodzenia głosowało 408 europosłów.
Wróg wykorzystuje wrażliwość rodzin. Los Ukraińców jest im obojętny.