Gdy w końcu rozkwita, ponurości zimy zdają się tylko snem.
Jak ten czas pędzi! Już dziewiąty dzień stycznia. W szerokim świecie wywracania międzynarodowego porządku ciąg dalszy: w najlepsze rozwija się koncepcja, że silniejsi mają większe od słabszych prawa. Czyli prawo dżungli. W Polsce ma w końcu dojść do rozmów rządu z prezydentem. Jaskółki lepszych czasów? E, jest styczeń, a jaskółki dopiero w kwietniu czy maju. W Kościele... No cóż, w Watykanie, skończył się konsystorz. Bez konkretów, ale to raczej oczywiste: chodziło przecież o namysł, nie o konkretny owoc, ot, w postaci kolejnego dokumentu. Czytając, co mówił Leon XIV do kardynałów, między innymi jak odwoływał się do wszystkich czterech posoborowych papieży (z oczywistych względów pominął bł. Jana Pawła I), utwierdziłem się w przekonaniu, że to dobry papież na nasze rozedrgane czasy, prawdziwy Pontifex, budowniczy mostów, promujący zgodę i pokój. Ulga po papieżu permanentnej rewolucji.
Na naszym krajowokościelnym podwórku nie sposób nie zauważyć tego, co wydarzyło się w Kielnie, gdzie nauczycielka na oczach uczniów zdjęła ze ściany i wyrzuciła do kosza krzyż. Nie znam kobiety, nie mam pojęcia co dzieje się w jej głowie i sercu, więc nie osądzam. Dobrze jednak, że czyn spotkał się z dość powszechnym potępieniem. Także ze strony „czynników rządowych”. Być może przychodzi już refleksja, że z tym „opiłowywaniem” katolików to jednak trochę przesadzono: niby zasiano wietrzyk, a słychać już grzmoty...
W powodzi informacji uświadamiających mi, jak bardzo w ostatnim piętnastoleciu zmienił się świat, w którym przyszło mi żyć, jedna zwraca jednak szczególną uwagę. To informacja o Groku, sztucznej inteligencji należącej do Elona Muska firmy xAI. Okazuje się, że łatwo ją wykorzystać do tworzenia obrazów naruszających nie tylko ludzką prywatność, ale i godność. Interweniują już nie tylko oburzeni użytkownicy, ale i władze kilku krajów. Nie mam jednak złudzeń: skoro możliwe jest tworzenie obrazów, w których normalnie ubrane osoby „rozbiera się” do stroju kąpielowego, to ta funkcjonalność choćby nie wiadomo jakie tworzono przepisy całkiem nie zniknie. A z czasem, gdy już się przyzwyczaimy, stanie się czymś normalnym. Ot, jak swego czasy z możliwością rozpoznawania twarzy: wielkie oburzenie na Picasę. Wczoraj zobaczyłem, jak jedna z usług w chmurze pięknie posegregowała moje zdjęcia pod kątem osób, które na nich występują...
Nie ma więc co bić na alarm. Z czasem przywykniemy: internet z intymnego okienka na szeroki świat stanie się dla nas tym, czym w zasadzie od dawna już jest: niebezpieczną miejska dżunglą, pełną wydrwigroszów i bardziej niebezpiecznych bandytów. Nauczymy się chronić nasza prywatność. I, mam nadzieję, na nowo zauważymy, że to nie tam toczy się prawdziwe życie, ale wokół nas: w rodzinie, wśród przyjaciół, znajomych. Nauczymy się korzystać z internetu nie zostawiając ani tam ani na naszych urządzeniach zbyt wielu śladów, które można by wykorzystać przeciw nam...
Tak, mam taką nadzieję. To będzie też szansa dla ewangelizacji. Bo wielu, zmęczonych kontaktami z internetu, będzie szukało kontaktu z żywym człowiekiem. A żywy człowiek może drugiego zaprowadzić do Boga... Pierwsze jaskółki – choć styczeń, wiem – takiej wiosny już widzę. Byle do wiosny więc....
***
Sprawa z krzyżem ma ciąg dalszy. Nauczycielka tłumaczy się, że nie chodziło o normalnie wiszący na ścianie krzyż, ale lecz plastikowy element, w kształcie krzyża, halloweenowego stroju, który dzieci powiesiły nad klatką chomika. To jednak diametralnie zmieniałoby obraz sprawy. Tylko dziwne, że nie wyjaśniono tego od razu...
***
14 stycznia... O sprawie z krzyżem jakoś dziwnie cicho. Wróble ćwierkają, że sprawa miała dłuższą historię i wcale, jak tłumaczyła się nauczycielka, nie o reakcję na psikus młodzieży chodziło. Zapewne wróble wiedzą co ćwierkają. Ale może kiedyś się dowiemy...
Jak donosi Niezależna, policja chce przesłuchiwać dzieci (młodszą młodzież) bez udziału rodziców. To nie jest normalne...
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Rzecznik KE: decyzja Izraela o wyburzeniu budynków UNRWA to poważny atak na agencję ONZ.
W liście otwartym ocenili, że bogacze kupują wpływy polityczne i zagrażają demokracji.
Do pracy z mediami w krakowskiej kurii ks. Studnicki wraca po 9 latach.