Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odmówił zaopiniowania aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych i polecił zwrócić dokument do Kancelarii Prezydenta. Jak donosi PAP, polityk powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku i ocenił, że ewentualne ujawnienie aneksu mogłoby zagrozić bezpieczeństwu państwa oraz relacjom z sojusznikami.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że nie zaopiniował przesłanego przez prezydenta Karola Nawrockiego aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Jak donosi PAP, dokument został odesłany do nadawcy, a marszałek uznał sprawę za „definitywnie zamkniętą”.
Prezydent Karol Nawrocki pod koniec kwietnia przekazał marszałkom Sejmu i Senatu zanonimizowany aneks do raportu WSI w ramach procedury poprzedzającej jego możliwe odtajnienie i publikację. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz podkreślał wówczas, że dokument został przygotowany zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku, a opinie marszałków mają charakter formalny i niewiążący.
W środę podczas konferencji prasowej Włodzimierz Czarzasty przypomniał jednak, że Trybunał Konstytucyjny wskazywał na niezgodność z konstytucją publikacji raportu bez zapewnienia osobom wymienionym w dokumencie prawa do dostępu do akt sprawy i możliwości odniesienia się do zarzutów. – Poleciłem zwrócić nadawcy przesyłkę z 23 kwietnia i uważam ten temat za definitywnie zamknięty – powiedział marszałek Sejmu.
Jak podaje PAP, Czarzasty ocenił także, że ujawnienie nazwisk agentów – nawet po anonimizacji – byłoby nieodpowiedzialne w sytuacji trwającej wojny na Ukrainie i napiętej sytuacji międzynarodowej. – To podważałoby zaufanie naszych sojuszników i mogłoby rodzić pytania, czy informacje przekazywane Polsce pozostaną bezpieczne – argumentował.
Marszałek skrytykował również działania prezydenta, mówiąc, że w jego opinii Karol Nawrocki „robi olbrzymi błąd”. Sam aneks określił mianem „jajka z niespodzianką” i zarzucił głowie państwa grę interesem Polski.
Jak przypomina PAP, podobną decyzję podjęła wcześniej marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, która również odmówiła wydania opinii i odesłała dokument do Kancelarii Prezydenta. W przesłanym piśmie miała wskazać, że brak wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego uniemożliwia zajęcie stanowiska w tej sprawie.
Sprawa aneksu do raportu WSI ciągnie się od 2007 roku, kiedy opublikowano raport komisji weryfikacyjnej kierowanej przez Antoniego Macierewicza. Dokument dotyczył działalności Wojskowych Służb Informacyjnych – służby specjalnej funkcjonującej w latach 1991-2006, której zarzucano m.in. nieprawidłowości związane z wpływami rosyjskimi czy udziałem w aferze FOZZ.
Trybunał Konstytucyjny w 2008 roku uznał samą publikację raportu za zgodną z prawem, ale zakwestionował brak odpowiednich gwarancji proceduralnych dla osób wymienionych w dokumencie. Po tym wyroku gotowy już aneks nie został opublikowany ani przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ani przez jego następców – Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudę.
źródło: PAP /kb
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |