Na to by wyglądało. W końcu dałem się skusić.
Ta misja dotyczy wszystkich, którzy zostali wszczepieni w życie Trójcy Świętej w momencie przyjęcia chrztu świętego.
Nie nadążysz za dzieckiem i za tym, co dla niego ważne.
I nie o ocieplenie klimatu tu chodzi.
Ratując łosia, sarnę i... człowieka
Dokładanie klocków niewiele da, gdy problem tkwi w podstawach.
Kiedy wołamy „Przybądź, Duchu Święty”, jest w tym jakaś charakterystyczna podwójność.
Katolipy? Tyż. Ale przecie o co innego, zwłaszcza teraz, jednak mi chodzi.
Myślenie „po ludzku” poszerza horyzont, myślenie „po Bożemu” otwiera na nadzieję życia wiecznego, czyli „szczęście bez miary”.
Kochać – łatwo powiedzieć. To przecież często, boli, nie tak?