Ratowanie tonących

Parlament przyjął specustawę umożliwiającą zapłacenie niektórym podwykonawcom budującym autostrady i stadiony. Czy można było zrobić więcej?

Co ja jestem winien?! Sprzedałem całą firmę, zostałem z niczym. Nie mam nawet domu. Dramatyczny krzyk Marka Szymczaka, jednego z podwykonawców na budowie autostrady A2, słyszała cała Polska. Zdesperowany wtargnął na posiedzenie sejmowej komisji infrastruktury. Nagranie z jego emocjonalnym wystąpieniem pokazał w swoim programie Jan Pospieszalski, potem w sieci obejrzało je miliony ludzi. Szymczak stał się w ten sposób rzecznikiem wielu podobnych mu przedsiębiorców, których doprowadzono do ruiny. Oszukani podwykonawcy postanowili walczyć o swoje. Powołali w tym celu Komitet Protestacyjny Przedsiębiorców Poszkodowanych przy Budowie Autostrad, który zrzesza 70 firm. I odnieśli sukces. Sejm przyjął specustawę umożliwiającą szybką pomoc dla poszkodowanych. Tyle że nie wszystkich…

Walka z czasem

Ustawa jest kołem ratunkowym tylko dla wybranych. To na pewno nie jest antidotum na ratowanie tonącej branży budowlanej. Tylko w ciągu minionych 5 miesięcy upadło 110 firm i przedsiębiorstw. To więcej niż w całym 2010 roku. Dwóch generalnych wykonawców, którzy niedawno ogłosili upadłość – Poldim i Hydrobudowa – zalega podwykonawcom 160 mln zł.

I to głównie o ich przetrwanie toczyła się walka z czasem w parlamencie. Na samym Podkarpaciu może upaść ponad 100 firm. Piramida oszukanych ma wiele pięter. Ministerstwo Transportu ustawę przygotowało z myślą o pierwszym z nich, czyli podwykonawcach mogących się wykazać umowami ze zwycięzcami przetargów.Opozycja twierdzi, że to za mało i konieczne jest pilne objęcie nowymi regulacjami wszystkich firm, które mają jakiekolwiek umowy z generalnym wykonawcą. Ostatecznie w Sejmie nikt nie był przeciw, ale 152 posłów PiS wstrzymało się od głosu. Senat też nie wprowadził poprawek i teraz część przedsiębiorców będzie mogła odzyskać pieniądze z Krajowego Funduszu Drogowego. Ten zaś będzie je egzekwował od wykonawców, którzy nie zapłacili. Koszt realizacji całej ustawy jest szacowany na ok. 110 mln zł. Tymczasem na każdym z trzech budowanych odcinków A4 w Małopolsce dodatkowe roszczenia sięgają 150 mln zł.

Jest pomoc, ale czy dozwolona?

Projekt ustawy budził wątpliwości już na etapie prac w rządzie. „Nie ma powodu, dla którego pomoc jest kierowana do wąskiej grupy przedsiębiorców. Działalność gospodarcza zawsze wiąże się z ryzykiem” – mówił (anonimowo) PAP jeden z polityków PO. Podnoszono także wątpliwości, czy ta ustawa nie zawiera „niedozwolonej pomocy publicznej”.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
19°C Poniedziałek
noc
15°C Poniedziałek
rano
21°C Poniedziałek
dzień
22°C Poniedziałek
wieczór
wiecej »