Blisko 4 tys. osób wzięło udział w drodze krzyżowej w byłym obozie zagłady Birkenau w Oświęcimiu-Brzezince. Uczestnicy modlili się za zabitych w obozach w czasie II wojny światowej oraz o pokój i przyjaźń między narodami.
Poszczególne stacje drogi krzyżowej rozważano w miejscach, gdzie rozegrały się ludzkie dramaty jednego z największych faszystowskich obozów. Procesja rozpoczęła się pod Bramą śmierci, przeszła obok ruin krematoriów, zatrzymała się przy stawie, gdzie wsypywano prochy więźniów. Zakończyła się zaś Mszą św. w kościele przylegającym do obozu - w budynku niedoszłej Komendantury. W rozważaniach, które poprowadził oświęcimski dziekan ks. Krzysztof Straub z Klubem Inteligencji Katolickiej, przywołano myśli i czyny wielkich ludzi, którzy zginęli w obozach: św. Edyty Stein, św. Maksymiliana, Janusza Korczaka. Wierni modlili się za ludzi nam współczesnych, którzy zagrażają pokojowi na świecie, o opamiętanie dla nich i powrót na drogę dobra. Pomiędzy poszczególnymi stacjami drogi krzyżowej jej uczestnicy odmówili trzy części różańca. Droga krzyżowa w obozie zagłady Birkenau została po raz pierwszy zorganizowana w 1979 roku przez obecnego biskupa rzeszowskiego Kazimierza Górnego - wówczas oświęcimskiego dziekana - przy wielkim udziale Klubu Inteligencji Katolickiej. "Było to pokłosie wizyty Ojca Świętego na terenie obozu i wygłoszonego tam słowa pasterskiego" - przypomina proboszcz parafii w Brzezince, ks. Józef Święcicki. Jak podkreśla organizator drogi krzyżowej, z każdym rokiem przybywa coraz więcej osób. W tym roku do Brzezinki przyjechali wierni w grupach zorganizowanych nawet z okolic Kalisza, Konina czy Kielc. Tradycyjnie na terenie obozu modlili się również franciszkańscy klerycy z Krakowa wraz ze swymi współbraćmi z Centrum św. Maksymiliana znajdującego się na terenie oddalonego kilka kilometrów podobozu Harmense.
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.
Czy historyczne witraże, które przetrwały pożar, powinny ustąpić miejsca współczesnej sztuce?
Wiernych zobowiązano w zamian zazwyczaj do modlitwy za ojczyznę, o pokój na świecie, czy jałmużny.
Szef Komitetu Wojskowego NATO o wyzwaniach stojących przed tą organizacją.