Ujawniona we wtorek obietnica Watykanu, że na terenie Rosji nie będzie
struktur Kościoła greckokatolickiego cieszy prawosławnych. Niekoniecznie
jednak przybliża pojednanie między Cerkwią a Kościołem katolickim - stwierdza
Gazeta Wyborcza.
W trakcie mszy św. kończącej kongres w Bari Benedykt XVI mówił wiele o potrzebie jedności. "Zdaję sobie sprawę, że nie wystarczą do tego przejawy pobożnych uczuć. Konieczne są konkretne gesty, które dotrą do serc i poruszą sumienia", dodał rozsądnie. Czy "konkretne gesty" nie trafią w próżnię? Za dobry znak należy niewątpliwie uznać, że strona prawosławna wyraziła chęć wznowienia dialogu teologicznego z Watykanem. Bowiem po burzliwych obradach katolicko-prawosławnej Komisji Mieszanej ds. Dialogu Teologicznego w 2000 r. rozmowy utknęły w martwym punkcie. Czas pokaże, czy tym razem dialog przekroczy poziom kurtuazyjnych zapewnień o jego niezbędności.
Katarzyna Wiśniewska
Watykan i rosyjscy unici
Kard. Walter Kasper podczas moskiewskiej wizyty 21 czerwca obiecał, że w Rosji nie będzie greckokatolickich struktur kościelnych. Tak wynika z ujawnionego we wtorek przez służby prasowe Cerkwi fragmentu listu przedstawiciela Watykanu w Moskwie abp. Antonia Menniniego. Ks. Igor Kowalewski, sekretarz katolickiego episkopatu Rosji, podkreślił, że "Kościół nie porzucił grekokatolików w Rosji", ale nie zaprzeczał doniesieniom o ustaleniach kard. Kaspera. Taka deklaracja kościoła katolickiego to ustępstwo, na które nigdy nie chciał pójść Jan Paweł II.
Choć w Rosji jest blisko milion unitów, dotychczas udało się ustanowić tylko pięć unickich parafii (podporządkowanych łacińskiemu bp. Josephowi Werthowi). Ukraiński Kościół wysyła więc do Rosji księży, którzy w prywatnych domach sprawują unicką liturgię. Na Syberii są jednak poddawani administracyjnym szykanom, a nawet wydalani z kraju. Kilku sfrustrowanych unickich księży w ub.r. próbowało w Rosji reaktywować unicki egzarchat (szczególny rodzaj diecezji), ale Rzym odrzucił ich pomysł.
Ta sprawa stała się pretekstem listu abp. Menniniego, w którym ten zadeklarował, że Watykan nie będzie odbudowywać greckokatolickich struktur w Rosji. - Potomkowie ukraińskich przesiedleńców do dziś wolą się więc modlić potajemnie. Wygląda na to, że to się chyba szybko nie zmieni - mówi Siergiej Fiłatow, rosyjski publicysta religijny.
Tomasz Bielecki, Moskwa
«« |
« |
1
|
2
|
3
|
4
|
» | »»