Byłego przeora klasztoru kamedułów na krakowskich Bielanach zatrzymali policjanci ze specjalnej grupy zajmującej się kradzieżami dzieł sztuki.
Zakonnik podarował swojej znajomej skradzione z klasztoru rzeźbę Chrystusa Frasobliwego i obraz. Jak poinformował prokurator Janusz Hnapko z krakowskiej Prokuratury Okręgowej, mężczyźnie postawiono zarzut kradzieży i zastosowano wobec niego policyjny dozór. Grozi mu kara do 5 lat więzienia. Były przeor został zatrzymany w domu swojej znajomej. Podczas przeszukania policjanci znaleźli tam rzeźbę Chrystusa Frasobliwego i XIX-wieczny obraz "Erem bielański" namalowany przez Jana Nepomucena Głowackiego. "Mężczyzna dał te przedmioty swojej znajomej w okresie, kiedy był jeszcze przeorem bielańskiego klasztoru. Miał to być prezent z jego strony" - powiedział rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Dariusz Nowak. Funkcję przeora zakonnik przestał pełnić na początku tego roku, gdy Stolica Apostolska po kontroli przeprowadzonej w klasztorze mianowała zarządcę komisarycznego. Kameduli to jedyny dziś w Polsce zakon męski o surowej regule, która nakazuje braciom odcięcie się od świata i pozostanie poza murami. Do klasztoru wchodzić mogą jedynie mężczyźni, a kobiety - tylko w wyznaczone dni, 12 razy w roku.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.
Teksas wykonał wyrok śmierci na Jamesie Broadnaxie mimo kontrowersji wokół jego winy.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.