Przed Sądem Rejonowym w Zabrzu rozpoczął się wczoraj proces 60-letniej Barbary L., Kobieta jest uznawana za najbliższą współpracowniczkę Mohana, guru sekty Bractwa Zakonnego Himawanti, uznawanej przez Centralne Biuro Śledcze za organizację paraterrorystyczną - donosi Dziennik Zachodni.
Sekta ma na swym koncie m.in. grożenie przeorowi Jasnej Góry, a także plany zamachu na Jana Pawła II. Na przeciwnikach mści się perfidnie - przypomina Dziennik Zachodni. Prokuratura Okręgowa w Gliwicach, która skierowała do sądu akt oskarżenia zarzuca oskarżonej, że rozpowszechniała treści mające poniżyć i zdyskredytować oraz uniemożliwić pełnienie funkcji publicznych m.in. urzędnikom państwowym, prokuratorom i policjantom. Osobom, które przyczyniły się do ujęcia Mohana, a także jawnie obnażające przestępczy charakter tej sekty. Wśród pomawianych jest jeden z najzagorzalszych wrogów Bractwa, chorzowianin Dariusz Pietrek, szef Śląskiego Centrum Informacji o Sektach, które działa przy Katolickim Centrum Edukacji "Kana" w Katowicach. Jest pokrzywdzonym i oskarżycielem posiłkowym. - Cenię wolność człowieka i jednostki, a ta sekta ma charakter totalitarny. Zajmuję się problematyką sekt od 16 lat i nie dam się zastraszyć. Wiele osób, których nie znałem, przysłało do mnie maila, że robię dobrą robotę, żebym się trzymał. Na szczęście rodzina mnie wspiera - mówi Dariusz Pietrek. Wczoraj w osiedlu, w którym mieszka Pietrek pojawiły się plakaty, głoszące m.in., że jest niebezpiecznym pedofilem, który zgwałcił dziecko. Chorzowska prokuratura rozpoczęła już śledztwo w sprawie plakatów. Jak się dowiedzieliśmy, Barbara L. rozsyłała podobnej treści informacje do mediów. Podawała "rewelacje", że urzędnicy i wysokiej rangi policjanci są faszystami, bandytami, osobami o zwyrodniałych skłonnościach seksualnych. Sprawa toczy się przed zabrzańskim Sądem Rejonowym, jednak akt oskarżenia przygotowała gliwicka Prokuratura Okręgowa. Tego typu przestępstwa są zaskarżane z powództwa cywilnego, jednak prokuratura uznała, że ze względu na kaliber oskarżeń i pozycję społeczną adresatów pomówień - wystąpiła przeciwko Barbarze L. z oskarżenia publicznego. Proces - przebiegający w wyłączeniem jawności - zaczął się wczoraj jedynie formalnie. Nie pojawił się obrońca z urzędu. Kolejna rozprawa została zaplanowana na 30 kwietnia.
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.
Czy historyczne witraże, które przetrwały pożar, powinny ustąpić miejsca współczesnej sztuce?
Wiernych zobowiązano w zamian zazwyczaj do modlitwy za ojczyznę, o pokój na świecie, czy jałmużny.
Szef Komitetu Wojskowego NATO o wyzwaniach stojących przed tą organizacją.
Nowa propozycja koncentruje się na rozwiązaniu w pierwszej kolejności kryzysu wokół cieśniny Ormuz.