Abp Mokrzycki: Podejmuję misję z wielką ufnością i nadzieją - wywiad

Ukraińskie korzenie, dom rodzinny, doświadczenie zdobyte w Watykanie - to tematy rozmowy Radia Watykańskiego z abp. Mieczysławem Mokrzyckim przeprowadzonej z okazji jego sakry biskupiej.

RV: Jest Ksiądz jedynym w historii Polakiem, który był sekretarzem dwóch Papieży – Jana Pawła II i Benedykta XVI. Byli oni przede wszystkim biskupami, biskupami Rzymu. Czy na tę drogę bycia biskupem w archidiecezji lwowskiej czegoś się Ksiądz od nich nauczył? Ks. M. Mokrzycki: Papieże, tak jak Pani powiedziała, są biskupami Rzymu i od nich nauczyłem się duszpasterstwa. Jan Paweł II żył diecezją rzymską, jej sprawy były mu bardzo bliskie. Zawsze troszczył się o wszystkich wiernych, o seminarium. Chciał, aby były szerzone różne organizacje i związki. Także sprawy rodziny, młodzieży były mu bardzo bliskie. Starał się nawiązywać kontakty z nimi poprzez kard. Ruiniego. Często odwiedzał też parafie. I tego duszpasterstwa biskupa nauczyłem się bardzo od naszego Ojca Świętego, ale także od obecnego Papieża. RV: Czy oni w swoim byciu biskupami różnili się bardzo wg Księdza? Ks. M. Mokrzycki: Jan Paweł II miał swój charyzmat. Myślę, że nie tylko sprawy całego świata, ale także sprawy diecezji rzymskiej były mu bardzo bliskie. Myślę, że obecny Ojciec Święty bardziej zwraca uwagę na powszechny wymiar Kościoła, może mniej uwagi poświęca Kościołowi w Rzymie. RV: W Watykanie spędził Ksiądz ponad 11 lat. Posługa sekretarza to praca w cieniu, wymagająca niesamowitego oddania. Mieszkając w centrum Rzymu, ze względu na obowiązki, mógł Ksiądz rzadko opuszczać Watykan. Czy jest jakieś szczególne miejsce w Rzymie, które jest ulubionym miejscem księdza Mietka? Ks. M. Mokrzycki: Moim ulubionym miejscem jest kościół i kolegium św. Karola, w którym spędziłem 4 lata podczas moich studiów w Rzymie. Było to kolegium międzynarodowe. Myślę, że sylwetka św. Karola, biskupa Mediolanu, wywarła na mnie także głęboki wpływ, przede wszystkim jego duchowość. Jest on w moim herbie i też w moim zawołaniu znalazło się słowo „humilitas” – pokora, które było jego zawołaniem. Kościół św. Karola jest mi bardzo bliski, znajduje się na Via del Corso, blisko Placu Hiszpańskiego, do którego często powracam myślami, a także i duchowo. Drugim takim miejscem oczywiście jest dla mnie bazylika św. Piotra, plac św. Piotra, z którym wiążę wiele przeżyć, zwłaszcza w Roku Świętym. Na wiele celebracji mogłem patrzeć każdego dnia z okna mojego mieszkania i przeżywać to, co przeżywali inni ludzie, przychodząc z pielgrzymką do grobu św. Piotra. RV: Teraz jedzie Ksiądz do Lwowa. Czy to miasto już jest Księdzu bliskie? Czy tam są też miejsca, w które się chętnie wraca? Ks. M. Mokrzycki: Miasto Lwów było bliskie dla każdego człowieka. Znamy to z historii, z opowiadań, z różnych pieśni. Dla mnie ono też jest bardzo bliskie, z historii przekazywanej nam przez naszych przełożonych w seminarium. Jest to miasto bardzo piękne, a także bogate w kulturę chrześcijańską. Jest tam ponad 40 kościołów obrządku łacińskiego, które nadają atmosferę religijną temu miastu. Szczególnym miejsce, które zakorzeniło się w moim sercu, jest kościół św. Elżbiety, wybudowany przez św. Józefa Bilczewskiego. Włożył on w budowę tego kościoła swoje serce i poprzez jego proces beatyfikacyjny ten kościół stał się też dla mnie bardzo bliski. Do niego bardzo często przychodzę, aby się pomodlić i podziękować Panu Bogu za tak wielkiego arcypasterza naszej diecezji. RV: Jak sekretarz dwóch Papieży przez te ostatnie 11 lat odpoczywał? Jakie Ksiądz ma hobby? Ks. M. Mokrzycki: Moim hobby jest spacer, a także słuchanie muzyki klasycznej, która mnie uspokaja i pomaga odpocząć, a także pomaga w formacji duchowej. Człowiek może wtedy medytować i kontemplować Pana Boga.
«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
15°C Poniedziałek
rano
23°C Poniedziałek
dzień
24°C Poniedziałek
wieczór
21°C Wtorek
noc
wiecej »