Kościół rytualny i Kościół realny

„Potrzeba, aby Kościół rytualny przekształcił się w Kościół realny" - to stwierdzenie padło na spotkaniu apostolatu społecznego w Bangalurze. Warto zwrócić uwagę na te słowa. Z dwóch powodów.

„Potrzeba, aby Kościół rytualny przekształcił się w Kościół realny” – to stwierdzenie padło na spotkaniu apostolatu społecznego w Bangalurze. Spotkanie zorganizowała Konferencja Episkopatu Indii, w celu opracowania sposobów rozwiązywania problemów społecznych. Informacja z drugiego końca świata, co nas to obchodzi? A jednak warto zwrócić uwagę na te słowa. Z dwóch powodów. Kościół jest wspólnotą. Słowa powtarzane do znudzenia. Warto jednak przypomnieć sobie, co znaczą. A znaczą tyle, że nie istnieją problemy poszczególnych ludzi czy świata, które Kościół – ludzie wierzący – mogą ignorować. Kościół realny to ten, który czerpiąc siłę i mądrość z Bożej nauki wychodzi do świata i ten świat przemienia. Słowem i czynem. Właśnie taki Kościół widać, gdy abp Mamberti na sesji ONZ nawołuje do odrzucenia przemocy i dialogu nie tylko teoretycznie, ale przypominając o takich kwestiach, jak opóźniające się rozbrojenie czy odpowiedzialność międzynarodowa za trwające konflikty. Gdy po raz kolejny przypomina, że trzeba zatrzymać i odwrócić kulturę śmierci. Taki Kościół widać, gdy Aleksy II stwierdza, że niedopuszczalne jest wyrzucanie religii poza przestrzeń publiczną. Widać go także, gdy 400 wolontariuszy w Radomiu zbiera żywność, która trafi do szkół, świetlic, domów dziecka. Ale jest jeszcze drugi powód, dla którego warto zwrócić uwagę na słowa, które padły w Bangalurze. Jeśli Kościół jest jeden i jest wspólnotą odległość geograficzna nie ma znaczenia dla naszej odpowiedzialności za innych. Można powiedzieć, że z problemami społecznymi Kościół w Indiach musi sobie poradzić sam. Istotnie, realnie wiele pomóc się zapewne nie da, zresztą rozwiązywanie cudzych problemów swoimi sposobami często bardziej szkodzi niż pomaga. Ale czy na pewno nic nie można, nie należy zrobić w kwestii marginalizowanych i prześladowanych chrześcijan w Iraku i innych krajach? Czy nic nie da się zrobić w sprawie konfliktów toczących się w Afryce? Janina Ochojska powiedziała kiedyś, że najważniejsze jest, by o tych ludziach pamiętać. Z pamięci rodzi się chęć pomocy, a kto chce pomóc możliwości znajdzie. Formy pamięci mogą być różne. Chrześcijanie nigdy nie powinni zapominać o najważniejszej – o pamięci modlitewnej. Rozpoczyna się październik, miesiąc misyjny. Papieska intencja misyjna na ten miesiąc brzmi: „Aby Światowy Dzień Misyjny był odpowiednią okazją do wzbudzenia w każdym ochrzczonym coraz głębszej świadomości misyjnej.” Modlitwa za misje jest też modlitwą, by Jezus Chrystus przyniósł ludziom na całym świecie miłość i odwagę, by w Jego Imię przemieniać świat wokół siebie z poszanowaniem godności, wolności człowieka i moralności. Ta modlitwa to też element naszej – realnego Kościoła – odpowiedzialności za świat.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    25°C Wtorek
    dzień
    26°C Wtorek
    wieczór
    23°C Środa
    noc
    19°C Środa
    rano
    wiecej »