Cyrk bez dyrektora

To ja wybieram, czy pozostanę przy pytaniach i pokazaniu wątpliwości, czy zdecyduję się "udowadniać nieudowadnialne". Zapewne najłatwiej dostarczyć ludziom wyrazistej tożsamości dając odpowiedzi, choćby takie do których samemu nie ma się przekonania, ale uczciwe wobec czytelników nie jest to na pewno.

„Jesteśmy na pensji dyrektora cyrku - jakim jest rynek – mówił w trakcie niedawnej debaty o mediach w Tygodniku Powszechnym jeden z ważnych polskich dziennikarzy. Drugi winą za tabloidyzację obarczał „anonimowych internautów”, którzy „kipią temperamentem” i którym brak skrupułów. „Dzisiaj należy pisać teksty z wyraźną tezą, unikać cieniowania, wątpliwości, trzeba udowadniać rzeczy nieudowadnialne – byle by były wyraziste” – mówił. „Wyraziste” oznacza cytowane. Tym sposobem wracamy do wspomnianego na początku cyrku. Do tego należy dodać jeszcze jeden pogląd, zgodnie z którym prasa nie ma dostarczać informacji, ale wyrazistej tożsamości i poczucia wspólnoty poglądów z jakąś grupą. Słowa abpa Nycza: bądźcie niezależni brzmią w tym kontekście jak z innego świata. Niedawna sonda przeprowadzona w serwisie informacyjnym naszego portalu wskazuje, że tabloidyzacja wielu ludziom nie odpowiada. Na forum portalu wiara.pl pisują ateiści, którzy wprost mówią, że tu można rozmawiać, a nie wyłącznie obrzucać się obelgami. Internet okazuje się wcale nie taki agresywny, nastawiony na wyrzucenie negatywnych emocji i pozbawiony skrupułów. Założenie, że „tak trzeba” tworzy sprzężenie zwrotne. Ludzie, którzy chcą myśleć i mają kręgosłup, także moralny (i nie mam tu na myśli wyłącznie chrześcijan) z takiego środowiska uciekają. Zrzucanie winy na czytelników i internautów za własne wybory jest tchórzostwem. W końcu zawsze to ja wybieram, czy pozostanę przy pytaniach i pokazaniu wątpliwości, czy zdecyduję się „udowadniać nieudowadnialne”. Zapewne najłatwiej dostarczyć ludziom wyrazistej tożsamości dając odpowiedzi, choćby takie do których samemu nie ma się przekonania, ale uczciwe wobec czytelników nie jest to na pewno. W końcu: mam nadzieję, że zdanie o pragnieniu ludzi, by dostarczono im tożsamość, jest jednak nieprawdziwe. Oznaczałoby to bowiem, że ludzie oczekują, że ktoś im powie nie tylko, co mają myśleć, ale kim mają być. Oznaczałoby, że oczekują zwolnienia ich nie tylko z myślenia i analizowania ale w ogóle z jakiegokolwiek wysiłku kształtowania swojego człowieczeństwa. Człowiek z dostarczoną tożsamością nie jest sobą – jest klonem, sztucznym produktem marketingu. Zwolnionym z odpowiedzialności za siebie. Problem w tym, że za kształt jego tożsamości nie odpowiada nikt. Dyrektorem cyrku jest przecież mityczny „rynek” – twór nieistniejący, a zatem do odpowiedzialności niezdolny. A jego pracownicy zdążyli się już z niej dawno zwolnić.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
-2°C Wtorek
rano
1°C Wtorek
dzień
1°C Wtorek
wieczór
0°C Środa
noc
wiecej »