List z pogróżkami otrzymał indyjski kardynał Telesphore Toppo. Jego autorem prawdopodobnie jest Ludowy Front Wyzwolenia Indii, secesjonistyczna frakcja maoistowskiej Komunistycznej Partii Indii.
Ugrupowanie to domaga się od arcybiskup Rańći 50 mln rupii (prawie 3 mln zł). Jeśli nie otrzyma tej sumy w ciągu 15 dni, hierarcha zostanie zabity.
- Zarobił pieniądze na upowszechnianiu religii i dlatego powinien dać ich część [naszej] organizacji. Policja nie może nam wyrządzić żadnej szkody. Nie jest w stanie aresztować naszych ludzi. Jeśli [kardynał] nie zapłaci, zostanie zabity - głosi list, podpisany przez Radża Kudżura, podającego się za komendanta Frontu w stanie Dźharkhand.
Policja prowadzi śledztwo, by sprawdzić czy list jest autentyczny. Jednocześnie wzmocniła ochronę kard. Toppo zarówno w domu, jak w czasie przemieszczania się.
- Nie boję się - zapewnia metropolita Rańći. - Policja zajęła się sprawą, a my kontynuujemy bezinteresowną służbę ludziom, szczególnie ubogim, zepchniętym na margines, członkom lokalnych plemion i niedotykalnym.
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.