Od stycznia do końca sierpnia tego roku w Polsce sprzedano 242 515 nowych samochodów osobowych, o 3,22 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - informuje instytut Samar, monitorujący rynek.
Podobnie jak w poprzednich miesiącach, liczba samochodów zadeklarowanych jako sprzedane znacznie odbiega od liczby aut zarejestrowanych. Według danych zawartych w Centralnej Ewidencji Pojazdów, różnica między sprzedażą w salonach a faktycznie zarejestrowanymi w kraju samochodami, wynosi już ponad 17 proc. Oznacza to, że do tej pory poza granice Polski mogło wyjechać ponad 33 tys. aut. To efekt zakupów klientów spoza Polski, głównie z Niemiec i Słowacji - czytamy w komunikacie Samaru.
W sierpniu dilerzy w całym kraju sprzedali 21 073 auta, co jest najgorszym wynikiem od początku roku. Sprzedaż w ubiegłym miesiącu była niższa od lipcowej aż o 14,58 proc. Niewielki wzrost - o 3,26 proc. - zanotowano w stosunku do wyniku z sierpnia ubiegłego roku.
Liderem polskiego rynku nadal jest Skoda, ze sprzedażą 24 520 aut, o ponad 14 proc. więcej niż przed rokiem, co dało jej 11,4 proc. udział w polskim rynku. Drugie miejsce przypadło Fiatowi, który sprzedał dotychczas 22 158 samochodów, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Udział marki w rynku wzrósł do 10,3 proc. Trzecie miejsce zajmuje Toyota - 19 712 sprzedanych aut, o 17,2 proc. mniej niż po siedmiu miesiącach ubiegłego roku, co spowodowało zmniejszenie udziału w rynku do 9,2 proc.
Dalsze miejsca w kolejności zajmują: Ford - 18 314 sprzedanych samochodów (wzrost o 13,41 proc.), Volkswagena - 17 786 (wzrost o 17,95 proc.), Opel - 15 293 (spadek o 17,9 proc.), Renault - 11 340 (spadek o 14,2 proc.), Kia - 10 221 (wzrost o 36,9 proc.), Hyundai - 8 237 (wzrost o 30,7 proc.) i Peugeot - 8 061 (spadek o nieco ponad 28 proc.).
Leon XIV przyjął rano na audiencji Dyrektora Generalnego UNESCO, Khaleda Ahmeda Ali Ezza.
Pochodzą ze "złotych czasów". To cenny materiał do badań dla historyków.
"To pokaże, kto stał za Ukrainą i demokracją, a kto za Putinem i jego nikczemnym reżimem".