Około 40 separatystów uciekło z więzienia w Dali na południu Jemenu, korzystając z chaosu, jaki zapanował, gdy jeden ze strażników rzucił granat ręczny, żeby stłumić protest więźniów - poinformowali w czwartek anonimowo przedstawiciele władz.
Zorganizowano pościg za uciekinierami, a w Dali ogłoszono godzinę policyjną.
Rzucony przez strażnika granat ranił cztery osoby. Więźniowie protestowali przeciwko przetrzymywaniu ich za kratami bez procesu.
Agencja Associated Press odnotowuje, że ludność południa Jemenu skarży się na brak zainteresowania i dyskryminację ze strony północy. Coraz bardziej aktywny staje się południowojemeński ruch separatystyczny. Do 1990 roku południe i północ Jemenu były osobnymi państwami.
Również w czwartek policja w Dali i kilku innych miastach na południu użyła gazu łzawiącego, żeby rozproszyć demonstracje, podczas których protestowano przeciwko rozprawie sił rządowych z południowojemeńskimi separatystami. Według informacji policji zatrzymano wielu uczestników protestów.
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.