Wspólnej drogi szukać

Globalna wioska musi mieć formalnie umocowaną platformę wymiany doświadczeń, poglądów, korygowania zawirowań, poruszania spraw trudnych, nieraz bolesnych.

„Wspólna droga”, po grecku „syn odos”. Słowa znane współczesnym językom jako synod. Synody znane są od starożytności. Miały wtedy nieco inne zakorzenienie w codzienności. Ludzie żyli w większym rozproszeniu, zatem i chrześcijanie byli geograficznie rozsiani. Tworzyły się lokalne zwyczaje, reguły, wydawane były nakazy i zakazy starszych czyli biskupów i prezbiterów. W tej różnorodności synody były szukaniem wspólnej drogi, ujednolicania istotnych spraw.

Dziś jest inaczej. Rozproszeni po całym świecie, z pełną możliwości szybkiej informacji (zawsze jakoś uproszczonej, czasem okrojonej, bywa że nie całkiem rzetelnej) jesteśmy „globalną wioską”. Synod Biskupów Kościoła katolickiego jest instytucją stałą, ustanowioną przez Papieża Pawła VI w 1965 r. jako odpowiedź na pragnienie ojców Soboru Watykańskiego II, by utrzymać przy życiu ducha kolegialności, zrodzonego przez soborowe doświadczenie. Globalna wioska musi mieć formalnie umocowaną platformę wymiany doświadczeń, poglądów, korygowania zawirowań, poruszania spraw trudnych, nieraz bolesnych. Tegoroczny synod biskupów poświęcony został sprawom młodzieży.

Zacznę od oglądu mego otoczenia. Jestem proboszczem wiejskiej parafii. Do lokalnej stolicy mamy 6 km, do większego centrum dwa razy tyle. Już same dojazdy młodzieży do szkół zajmują dużą część czasu, nie mówiąc o siłach i wydatkach z tym związanych. Nieco starsi studiują albo w pobliżu, albo w odleglejszych ośrodkach. I tak ci „z prowincji” z góry skazani są na niedostępność niektórych form kształcenia, rozwijania uzdolnień, doskonalenia samych siebie – także na płaszczyźnie kulturalnej i religijnej. Cóż tu mówić o synodalnej „wspólnej drodze” młodych (ale i starszych) ludzi.

W skali kraju tych różnic jest o wiele więcej. Dochodzi odmienność tradycji, obyczaju, związania z regionem, jego zamożności (lub zacofania), nawet gwary są inne. A co mówić o międzynarodowej i międzykontynentalnej mozaice tego ludzkiego krajobrazu. Czy w ogóle ma sens mówienie o wspólnej drodze?

Przeglądając jednak dokument (zwany Instrumentum laboris), który jest tematyczną propozycją mającego zacząć się synodu, widać, że dotyka bardzo wielu tematów, które są sprawami nie tylko ludzi młodych, ale całego Kościoła. Nie odbiegnę od prawdy, gdy powiem, że za naszych dni Kościół przeżywa apogeum trudności ataków zewnętrznych i zawirowań wewnętrznych. Odbijają się one na wielu odcinkach życia wierzących, na funkcjonowaniu struktur kościelnych, nawet na posłudze papieża i wspierających go urzędów.

Trudności wewnętrzne i uderzenia z zewnątrz – oba czynniki wzajemnie się potęgują. Nie chcę wyliczać jednych i drugich, lista jest długa. O tych najboleśniejszych jest głośno, nawet bardzo. Wydaje się, że groźniejsze dla Kościoła mogą okazać się jednak niektóre rysy i pęknięcia dziś jakby nie dostrzegane. Takie również odnajdziemy w synodalnym Instrumentum laboris.

Napięcia tym wszystkim powodowane, niektóre pochodzące od wrogów Kościoła, niektóre wygenerowane przez ludzi Kościoła (nawet wysoko postawionych) trudno porównywać z sytuacjami historycznymi – chociażby z tymi, które towarzyszyły genezie, zwołaniu, trwaniu i następstwom dramatycznego soboru w Konstancji (1414 – 1418). Lub z najtragiczniejszą w historii Kościoła sekwencją wydarzeń zwanych reformacją (wystąpienie Marcina Lutra 1517).

Pamiętając o aluzji do słów „wspólna droga”, na pewno trzeba szukać wspólnych, oczyszczających Kościół i jego wizerunek dróg, rozwiązań, decyzji. Także trudnych i tym bardziej potrzebnych. Nie zatracić przy tym najważniejszego, czyli bycia z Jezusem w drodze (por. Łk 13,22.33) oraz Jego nakazu, abyśmy byli jedno (17,11nn). Jak winna latorośl w krzew wrośnięta. Jedno – kapłani z biskupami, biskupi z papieżem, a wszyscy razem z całym ludem. Szatan jakby już przygotował kliny do wbicia pomiędzy te warstwy budowli Kościoła. Obyśmy nie pomagali w ich wbijaniu.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • kret
    29.09.2018 19:34
    Jest mi przykro, że z wielu stron uderzany jest Kościół czyli wspólnota Bożych dzieci, tych którzy wierzą że są stworzeni na obraz i podobieństwo Boże ale z drugiej strony jestem zwyczajnie spokojny człowiek,że tylko Bóg się liczy. I Bóg nie pozwoli na unicestwienie tego kogo stworzył.Bóg jest wierny i wciąż daje nam wierzącym i niewierzących drogę do Siebie Stwórcy i Zbawiciela.
  • Marek Aureliusz
    30.09.2018 05:46
    Wszystko to prawda … jak zwykle u Księdza .
    Jeśli WSPOLNA DROGA to przecież On Sam powiedział Ja Jestem DROGĄ , Prawdą itd.

    Jeśli tak to Ewangelia , ok ? No a ile jest Ewangelii w kazaniach , ile Biblii ? Ile "cukru w cukrze " eh !

    Jak słucham niektórych kaznodziei …to się zastanawiam czy którykolwiek potrafi na podstawie Pisma WYTŁUMACZYĆ , OKAZAĆ drogę , prawidłową drogę postepowania społeczną i indywidualną , taka prawdziwą nie teoretyczną.

    Na początku naszego wieku Jan Paweł II zwołał konsystorz poświęcony brakowi przełożenia nauki kościoła na język praktyki SPOŁECZNEJ , a więc jednak zauważył...

    Bóg zapłać zacny Księże .
  • Katolik k
    30.09.2018 12:55
    Piekny tytul tylko jak Ksiadz sie dzis czuje w Gosciu Niedzielnym,ktory pominal 75 rocznice urodzin i przyznania Pokojowej Nagrody Nobla dla Lecha Walesy bohatera Polski i Swiata,przyjaciela Jana Pawla II przy wsparciu,ktorego udalo sie nam dokonac bezkrwawej rewolucji? Czy to nie dzieki niemu mozecie dzis pisac co wam tylko slina na jezyk przyniesie? Piekne zyczenia przywiozl Tusk podpisane przez wszystkich przywodcow EU oprocz oczywiscie jednego.Europy,ktora pamieta co zawdziecza Walesie. Nie wstyd?Tusk powiedzial prawde.My jestesmy wszyscy.Wy sami zostaliscie i jest was coraz mniej wiec chyba macie cos do przemyslenia?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    14°C Poniedziałek
    rano
    20°C Poniedziałek
    dzień
    21°C Poniedziałek
    wieczór
    17°C Wtorek
    noc
    wiecej »