Fiasko zwolenników aborcji

Około godziny 18.30 policja poinformowała uczestników marszu zwolenników aborcji, który przechodził ulicami stolicy, o jego rozwiązaniu. Podczas manifestacji zapalono liczne race, służby porządkowe uznały, że naruszone zostały warunki demonstracji.

W niedzielę o godzinie 17 na Rondzie Dmowskiego w Warszawie rozpoczął się marsz zwolenników szeroko dostępnej aborcji.

Na profilu w mediach społecznościowych organizatorzy tak pisali o wydarzeniu: "aborcja - legalna, bezpieczna, darmowa i przede wszystkim faktycznie dostępna zawsze wtedy, kiedy jest potrzebna, niezależnie od powodu, który towarzyszy osobie w podjęciu decyzji o niekontynuowaniu ciąży. Bez wstydu, bez lęku, bez strachu - z takimi postulatami przejdziemy w Warszawie 30 września, świętując Światowy Dzień Bezpiecznej Aborcji".

Manifestujący nieśli różne transparenty, m.in. "Zrozum biskupie, mamy cię w d...", "Cześć i chwała aborterom", "Prawo do aborcji prawem człowieka". Przy trasie marszu stali działacze pro-life z plakatami mówiącymi o zabijaniu nienarodzonych dzieci.

Podczas manifestacji odpalono liczne race. Około godziny 18.30 policja poinformowała o rozwiązaniu zgromadzenia, tłumacząc to naruszeniem warunków demonstracji.

«« | « | 1 | » | »»
  • Kolo
    01.10.2018 07:54
    Przepraszam, ale jakie fiasko? Uczestnicy marszu zrobili prowokację z racami, by pokazać podwójne standardy. Policja nie rozwiązuje za race Marszu Niepodległości, choć powinna. Teraz zwolennicy aborcji dostali potężny argument, że ich marsze są rozwiązywane pod byle pretekstem, a marsze środowisk przychylnych władzy mogą więcej.
  • Radek
    01.10.2018 08:58
    Wczorajszy dzień pokazał niestety siłę zwolenników aborcji i słabość ruchów pro life. Obrońcy życia nie potrafili nawet zrobić porządnego nagłośnienia, jedyne co pokazali, to plakat z martwym dzieckiem, który został ośmieszony przez podobny plakat z dżemem. To pokazuje, że przekaz nastawiony na szokowanie przestał działać. Zawiodła też frekwencja, przyszło niecałe 100 osób. Niestety, musimy to uczciwie przyznać, 30 września okazał się zwycięstwem zwolenników aborcji i klęską obrońców życia.
  • Ela
    01.10.2018 18:37
    Radku, czy Ty wierzysz w Boga? Bo widzisz, dla człowieka wierzącego jest dość oczywiste, że Panu Bogu wystarczy jeden całkiem mały człowiek aby pokonać Goliata :-) A co ważniejsze tych 100 ludzi odmawiających Różaniec "wygrywa" swoje życie wieczne, natomiast zwolennicy aborcji bardzo ryzykują swoim życiem. Tu nie chodzi o pokaz siły liczebnej, tylko o osobiste opowiedzenie się po dobrej stronie.
  • czytelnik
    01.10.2018 20:58
    Nacjonaliści na 11 listopada też bez rac będą? Czy podwójne standardy PiS Policji?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9°C Środa
    wieczór
    8°C Czwartek
    noc
    7°C Czwartek
    rano
    9°C Czwartek
    dzień
    wiecej »