Andrzej Kraśnicki p.o. prezesa PKOl

Andrzej Kraśnicki pełnić będzie funkcję prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego do czasu Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, które - zgodnie ze statutem - wybierze nowego szefa. Tak zdecydował obradujący we wtorek w Warszawie zarząd PKOl.

"Termin zwołania Walnego Zgromadzenia ma być ustalony na posiedzeniu zarządu 28 października. Pod uwagę bierzemy tylko ten rok, ale nie jestem w stanie określić, czy to będzie listopad, czy grudzień" - poinformował PAP sekretarz generalny Kol Adam Krzesiński.

Jak dodał, kandydatem na prezesa może być dowolna, pełnoletnia osoba, która zostanie zgłoszona przez członka Kol?

"Członkami są związki sportowe oraz inne stowarzyszenia kultury fizycznej. Nasz statut nie ma żadnego limitu, więc może być Np. dziesięciu, dwudziestu czy więcej kandydatów. Jeśli w pierwszej turze nikt nie otrzyma większości głosów, to do drugiej przejdzie dwóch z największym poparciem" - wyjaśnił Krzesiński.

Andrzej Kraśnicki urodził się 31 stycznia 1949 roku w Nidzicy (woj. warmińsko-mazurskie). Jest absolwentem Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego w Poznaniu (1971). Instruktor narciarstwa, ratownik wodny, trener piłki ręcznej. W tej dyscyplinie był członkiem kadry narodowej juniorów i młodzieżowej w latach 1965-1967. Od 2003 do 2006 roku pełnił funkcję prezesa Polskiej Konfederacji Sportu, po czym wybrano go szefem Związku Piłki Ręcznej w Polsce. W PKOl został pierwszym wiceprezesem.

Przed rozpoczęciem wtorkowego posiedzenia jego uczestnicy chwilą ciszy uczcili pamięć tragicznie zmarłego 10 kwietnia w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem prezesa PKOl Piotra Nurowskiego, który w poniedziałek spoczął w Alei Zasłużonych na powązkowskim Cmentarzu Wojskowym. Pod umieszczoną w foyer Centrum Olimpijskiego jego fotografią zapalili białe i czerwone znicze.

Złożyli także podpisy w księdze kondolencyjnej, pod tekstem zaczynającym się od słów: "Panie Prezesie, co się dzieje? Rozpoczynamy posiedzenie zarządu, a Pana z nami nie ma. Czy to możliwe, by zaczynać bez Pana, bez Ciebie, Piotrze?...".

Wybitni sportowcy, którzy nie mogli towarzyszyć Piotrowi Nurowskiemu w ostatniej jego drodze, wpisali się do ksiąg kondolencyjnych w kraju.

"Łączę się również w bólu po stracie Prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Pana Piotra Nurowskiego, z którym w ostatnim czasie wielokrotnie się spotykałem" - napisał w wyłożonej księdze w Urzędzie Stanu Cywilnego w Drawsku Pomorskim mieszkaniec tej gminy, dwukrotny złoty medalista olimpijski w trójskoku (Rzym 1960, Tokio 1964) Józef Szmidt.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    25 26 27 28 29 30 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 31 1 2 3 4 5
    5°C Poniedziałek
    dzień
    5°C Poniedziałek
    wieczór
    3°C Wtorek
    noc
    1°C Wtorek
    rano
    wiecej »