Na wojennej ścieżce?

Unia Europejska i NATO przez całą dekadę dokładały ogromnych starań, by stworzyć stabilne i przewidywalne Kosowo. Ten cel coraz bardziej się oddala.

Niezadowalający bilans

W UE przybywa głosów krytycznie oceniających efekty ogromnego zaangażowania UE i NATO w Kosowie. Natowskie siły pokojowe (KFOR) w szczytowym momencie liczyły aż 50 tys. żołnierzy z 30 krajów. Z kolei w ramach programu IPA II w latach 2014–2020 Kosowo otrzyma z UE wsparcie o łącznej wartości 645,5 mln euro. Ostatnie posunięcia władz w Prisztinie, jawnie lekceważące stanowisko UE, świadczą o tym, że perspektywa integracji europejskiej przestaje być wystarczająco silną zachętą do przezwyciężenia lokalnych animozji.

17 lutego 2018 r. Kosowo obchodziło 10. rocznicę proklamacji niepodległości. Nadal jednak nie może być ono postrzegane jako pełnoprawny członek społeczności międzynarodowej. Nie zostało przyjęte do ONZ, uznaje je tylko 115 spośród 193 krajów członkowskich. Nie uznają go również dwaj członkowie stali Rady Bezpieczeństwa ONZ (Rosja i Chiny), a także 5 państw UE: Hiszpania, Grecja, Rumunia, Cypr i Słowacja.

W ciągu dekady nie udało się też przezwyciężyć większości problemów, z którymi Kosowianie borykali się już w momencie utworzenia państwa. Nierozliczone zbrodnie wojenne oraz głęboka wrogość między poszczególnymi grupami etnicznymi osłabiają spoistość kraju. Nie nastąpiła znacząca poprawa sytuacji ekonomicznej i kraj nadal pozostaje jednym z najbiedniejszych w Europie. Bezrobocie wynosi około 30 proc., hamulcem rozwoju gospodarczego jest potęga miejscowej przestępczości zorganizowanej oraz rozpleniona korupcja. W rankingu Corruption Perception Index prowadzonym przez Transparency International za rok 2017 Kosowo zajmowało dopiero 85. miejsce, jedno z ostatnich wśród europejskich krajów. Wobec braku perspektyw poprawy sytuacji trwa masowa migracja. W ciągu dekady na Zachód wyjechało około 190 tys. Kosowian – jedna dziesiąta populacji kraju. Malejący autorytet i atrakcyjność UE na Bałkanach wykorzystują inne kraje. Rosja udowodniła w ostatnich latach, że w jej interesie leży maksymalna destabilizacja tego regionu. Moskwa popiera separatystyczne tendencje wśród bośniackich Serbów, w Czarnogórze próbowała zorganizować zbrojny przewrót. Rosnąca temperatura sporu serbsko-kosowskiego też jest jej na rękę.

Swoje wpływy w Kosowie konsekwentnie wzmacnia Turcja. Tureckie firmy zbudowały główny port lotniczy w Prisztinie i realizują najważniejsze inwestycje energetyczne. Recep Erdoğan traktuje Kosowo jak kraj o ograniczonej suwerenności. W marcu 2018 r. oficerowie tureckiego wywiadu w biały dzień porwali sześciu Turków wykładających na kosowskich uczelniach. Oskarżono ich o związki z Fethullahem Guldenem – rzekomym inspiratorem nieudanego zamachu stanu w 2016 r. O operacji nie wiedział prezydent Hashim Thaçi, który potem zdymisjonował ministra spraw wewnętrznych. Jeżeli UE i NATO ze wsparciem USA nie uda się uspokoić nastrojów w Kosowie, bałkańskie demony powrócą ze zdwojoną siłą.•

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Sponsorowane

    Www.CzesciAuto24.PL

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 1 2
    10°C Wtorek
    dzień
    10°C Wtorek
    wieczór
    8°C Środa
    noc
    5°C Środa
    rano
    wiecej »