Sporych rozmiarów węża boa wypatrzyli w niedzielę rano mieszkańcy dzielnicy Bogucice w Katowicach. Boa ukrył się w krzakach, potem wypełzł na chodnik. Po schwytaniu trafił do leśnego pogotowia dla zwierząt w Mikołowie.
"Kiedy otrzymaliśmy to zgłoszenie, nie brzmiało zbyt wiarygodnie. Skierowani na miejsce strażnicy potwierdzili jednak, że rzeczywiście w krzakach w pobliżu osiedla jest wąż" - powiedział PAP dyżurny katowickiej Straży Miejskiej młodszy inspektor Dariusz Grala.
Strażnicy zabezpieczali teren do czasu przybycia specjalisty z działającego przy Nadleśnictwie Katowice leśnego pogotowia dla dzikich zwierząt w Mikołowie, który włożył boa do klatki. Według szacunków strażników wąż miał 180 cm długości.
"Prawdopodobnie ktoś wypuścił go z domowej hodowli. Na szczęście nie stworzył żadnego zagrożenia" - dodał inspektor Grala. (PAP)
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.
Czy historyczne witraże, które przetrwały pożar, powinny ustąpić miejsca współczesnej sztuce?
Wiernych zobowiązano w zamian zazwyczaj do modlitwy za ojczyznę, o pokój na świecie, czy jałmużny.
Szef Komitetu Wojskowego NATO o wyzwaniach stojących przed tą organizacją.
Nowa propozycja koncentruje się na rozwiązaniu w pierwszej kolejności kryzysu wokół cieśniny Ormuz.