„Nie trzeba się łudzić, nawet jeśli zawrzemy pokój, zawsze będziemy celem napaści ze strony Rosji” – mówił Józef Piłsudski. Czy za naszą wschodnią granicą naprawdę nie ma alternatywy dla kolejnych mutacji rosyjskiego imperializmu?
Wydawało się, że przywykliśmy już do status quo: nieprzyjazne i groźne pomruki z Moskwy pod naszym adresem to element wschodniego klimatu, którego nie zmienia ani realne, ani medialne ocieplenie. A jednak częstotliwość i bezczelność, z jaką rosyjskie władze, w tym sam prezydent Putin, atakowały w ostatnich tygodniach Polskę, zaskoczyły chyba nawet najbardziej sceptycznych wobec możliwości prowadzenia dialogu z Rosją. Zwłaszcza neostalinowska wizja historii w wydaniu Władimira Władimirowicza, który Polskę oskarżył o wybuch II wojny światowej, przywołała najgorsze skojarzenia z przeszłości. Przy takich okazjach warto wracać do pytania, czy w Rosji naprawdę nie ma alternatywy dla leninizmu, stalinizmu, putinizmu… Czy sami Rosjanie są skazani – nawet na własne życzenie – na wegetację w cieniu imperialistycznej władzy? I czy w rosyjskim kodzie genetycznym jest zapisane gwałcenie prawa innych narodów do samostanowienia?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Leon XIV przyjął rano na audiencji Dyrektora Generalnego UNESCO, Khaleda Ahmeda Ali Ezza.
Pochodzą ze "złotych czasów". To cenny materiał do badań dla historyków.
"To pokaże, kto stał za Ukrainą i demokracją, a kto za Putinem i jego nikczemnym reżimem".