W Wenezueli w rejonie graniczącym z Kolumbią rozbił się wojskowy śmigłowiec z 10 żołnierzami Gwardii Narodowej, którzy wracali z patrolu w poszukiwaniu handlarzy narkotyków - podały w sobotę władze. Żołnierze zginęli.
Do katastrofy doszło podczas startu helikoptera w piątek wieczorem. Jednego z podejrzanych o handel narkotykami schwytano - powiedział w państwowej telewizji gen. Luis Alfredo Dominguez. Nie podał, czy z katastrofy ktoś się uratował.
Wenezuela leży na głównej trasie przerzutu kokainy z Kolumbii do Europy i USA. Tereny przygraniczne przy długiej na 2 200 km granicy z Kolumbią stanowią obszar, na którym działa lewicowa partyzantka, handlarze narkotykami i siły paramilitarne.
W tym tygodniu wenezuelskie władze znalazły 4 tony kokainy na farmie. To największa konfiskata kokainy w ostatnich latach. Parę dni wcześniej schwytano Walida Makleda, Wenezuelczyka poszukiwanego w kraju i w USA w związku z handlem narkotykowym.
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.
Czy historyczne witraże, które przetrwały pożar, powinny ustąpić miejsca współczesnej sztuce?
Wiernych zobowiązano w zamian zazwyczaj do modlitwy za ojczyznę, o pokój na świecie, czy jałmużny.
Szef Komitetu Wojskowego NATO o wyzwaniach stojących przed tą organizacją.
Nowa propozycja koncentruje się na rozwiązaniu w pierwszej kolejności kryzysu wokół cieśniny Ormuz.