Władze Wenecji wysyłają nad miasto i okolice drony i śmigłowce, które w czasie Świąt będą monitorować ruch, by nie dopuścić do wycieczek na pobliskie plaże i pływania łodziami po lagunie. Także w Ligurii będą nasilone kontrole w ramach walki z epidemią.
W Wenecji wielkanocne patrole policyjne będą prowadzone na wodzie, w powietrzu i na lądzie. Chodzi o to, by nie dopuścić do zabronionych przez rząd wyjazdów , w tym na plaże. Dlatego kontrolowane będą także wszystkie drogi prowadzące z Wenecji do nadmorskich kurortów i w góry.
Również na Riwierze Liguryjskiej zapowiedziano bardzo zaostrzone kontrole w obawie, że niektórzy mimo kategorycznych zakazów będą próbowali pojechać tam na świąteczny wypoczynek. Z takich wyjazdów w Wielkanoc, zwłaszcza w drugi dzień Świąt, słynął zawsze ten rejon na północy Włoch.
Punkty kontrolne i blokady będą na całej długości autostrady wzdłuż wybrzeża Morza Liguryjskiego- od Genui przez okolice Savony, Imperii i San Remo do granicy włosko-francuskiej. Kierowcy będą też sprawdzani na autostradzie z Turynu do Savony.
Patrole będą kontrolować podróżnych na stacjach kolejowych.
Lokalna administracja w Ligurii podjęła też decyzję o zamknięciu dostępu do parków, na wzgórza i wszystkie tereny wycieczkowe, by nie dopuścić do świątecznych pikników.
Te zaostrzone kroki obowiązywać będą tam od Wielkiego Czwartku do wielkanocnego poniedziałku.
Według najnowszego sondażu Calin Georgescu może obecnie liczyć na poparcie na poziomie ok. 50 proc.
Zapewnił też o swojej bliskości mieszkańców Los Angeles, gdzie doszło do katastrofalnych pożarów.
Obiecał zakończenie "inwazji na granicy" i zakończenie wojen.
Ale Kościół ma prawo istnieć, mieć poglądy i jasno je komunikować.