Premier: Helena Marusarzówna mogłaby swoim życiorysem obdarować wielu z nas

W 1939 r. poświęciła się ratowaniu ludzi, przeprowadzaniu ich przez granicę - mówił premier Mateusz Morawiecki podczas obchodów 80. rocznicy śmierci mistrzyni sportów narciarskich, kuriera tatrzańskiego i żołnierza ZWZ-AK.

Uroczystości odbyły się w sobotę przy pomniku poświęconym rozstrzelanym w Pogórskiej Woli k. Tarnowa podczas II wojny światowej. W tym miejscu zginęła także 23-letnia Marusarzówna. Jak podkreślił premier, kobieta "mogłaby swoim życiorysem obdarować wielu z nas". "W swoim krótkim życiu była mistrzynią narciarstwa i to siedmiokrotną, mistrzynią narciarstwa w Polsce, absolwentką szkoły handlowej. Brała udział w różnego rodzaju wystąpieniach i swoje przebogate życie, swoją energię oddawała bliskim, społeczności, wśród której żyła, oddawała ojczyźnie" - zwrócił uwagę.

Morawiecki przypomniał, że Marusarzówna w 1939 r., po napaści Niemiec na Polskę, "poświęciła się ratowaniu ludzi, przeprowadzaniu ich przez granicę". "Służyła jako łączniczka w oddziale łączności Związku Walki Zbrojnej o pseudonimie "Zagroda". Przemycała dokumenty przez granicę, przeprowadzała ludzi. Warto pomyśleć o tym, ilu ludzi zawdzięcza jej życie. Może to wśród nas są potomkowie tych, którym ona uratowała życie. Żyła pełną piersią, miała energię, kipiała życiem. Dlatego pochylam głowę przed nią, przed jej towarzyszkami i towarzyszami życia trudnego, wojennego i jej wielkim bohaterstwem" - powiedział.

Szef rządu wyraził wdzięczność wobec wszystkich szkół, które "obrały ją za swoją patronkę". "Jestem też przekonany, że ona nie chciałaby być postacią spiżową. Dlatego dziękuję za ten mural, który tutaj nieopodal został namalowany i za to, że ona żyje wśród nas właśnie poprzez swoje czyny, swoją odwagę, poprzez to, jak chciałaby, żebyśmy my żyli dzisiaj" - zaznaczył.

Przypomniał także o przesłaniu Heleny Marusarzówny skierowanym do młodych Polaków: "jak idziemy przez życie, idźmy z podniesioną głową, nie patrzmy w ziemię, na koniec własnego nosa, czubek własnych butów tylko idźmy odważnie". "Służba innym, służba wspólnocie - myślę, że taka ona właśnie była i tego by sobie od nas życzyła. A więc cześć Helenie Marusarzównie i niech jej czyny żyją w nas, niech ona żyje w naszych sercach, w sercach młodych Polaków" - podsumował premier.

Mural, o którym wspomniał Morawiecki, powstał w 80. rocznicę śmierci sportsmenki na elewacji miejscowej szkoły podstawowej, która nosi jej imię. Dzieło ma 4,5 na 9 metrów, a namalował jej Ryszard Paprocki, który ma na swoim koncie m.in. murale Witolda Pileckiego na szkole w Tarnowcu i Ignacego Jana Paderewskiego w Ciężkowicach. Mural powstał dzięki wsparciu finansowemu z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Helena Marusarzówna została przedstawiona na nim jako młoda, piękna dziewczyna.

Helena Marusarzówna urodziła się 17 stycznia 1918 roku w Zakopanem. Miała pięcioro rodzeństwa. Jako kilkuletnie dziecko startowała w organizowanych z pomysłu Kornela Makuszyńskiego zawodach narciarskich (dziś Memoriał Koziołka Matołka). Wygrała je kilkakrotnie.

Na początku stycznia 1935 roku została przyjęta do Sekcji Narciarskiej Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego (SN PTT), a już w lutym była wicemistrzynią kraju w kombinacji alpejskiej. W kolejnych latach zwyciężała także w slalomie i zjeździe.

W styczniu 1939 roku z powodu kontuzji Helena Marusarzówna nie wzięła udziału w międzynarodowych zawodach narciarskich FIS w Zakopanem. Jednak już w marcu w niemieckim Feldbergu zajęła drugie miejsce w slalomie.

Wojciech Szatkowski, historyk z zakopiańskiego Muzeum Tatrzańskiego i autor książek o historii narciarstwa w Polsce wielokrotnie podkreślał nie tylko sportowe osiągnięcia Marusarzówny, ale i jej niezwykłą urodę. "Smukła, około 176 cm wzrostu, niebieskooka o pięknych blond włosach. Ze wspomnień wielu sportowców tamtego pokolenia wiem, że wzbudzała zachwyt, a gdy dołożyć jej waleczny charakter to i podziw" - mówił.

Po wybuchu II wojny światowej Helena Marusarzówna wstąpiła w szeregi sekcji ZWZ-AK "Zagroda" i wraz z rodzeństwem rozpoczęła działalność kurierską, przenosząc m.in. przez Tatry na Słowację, a potem dalej na Węgry wiele cennych materiałów konspiracyjnych. Przeprowadziła też przez góry co najmniej kilkadziesiąt osób zagrożonych niemieckimi aresztowaniami.

Helena Marusarzówna została złapana przez słowacką służbę graniczną 25 marca 1940 r. wraz z innymi kurierami i przekazana Niemcom. W więzieniu była torturowana, najpierw w "Katowni Podhala" w Zakopanem, później w Muszynie i Nowym Sączu, a następnie trafiła do "celi śmierci" w Tarnowie.

12 września 1941 roku wraz z innymi współwięźniami została rozstrzelana w lesie w położonej około 12 km od Tarnowa Woli Pogórskiej. Mimo tortur nie wydała współtowarzyszy wojennego szlaku, nie podała żadnych adresów i żadnych nazwisk.

Po ekshumacji szczątki narciarki przewieziono do Zakopanego, gdzie 27 listopada 1958 roku na cmentarzu zasłużonych na Pęksowym Brzyzku odbył się uroczysty pogrzeb. Pośmiertnie Marusarzównę odznaczono Krzyżem Walecznych oraz Orderem Virtuti Militari.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
15°C Czwartek
wieczór
13°C Piątek
noc
11°C Piątek
rano
11°C Piątek
dzień
wiecej »