YouCat – katechizm przygotowany na tegoroczne Światowe Dni Młodzieży w Madrycie – przedstawiono w watykańskim biurze prasowym.
Na sierpniowym spotkaniu młodych z Ojcem Świętym zostanie on rozprowadzony w różnych językach w 700 tys. egzemplarzy – powiedział podczas dzisiejszej prezentacji przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich. Kard. Stanisław Ryłko poinformował, że książka, do której przedmowę napisał sam Papież, przekłada na język młodzieży treść Katechizmu Kościoła Katolickiego i jego Kompendium. Bynajmniej nie ma zastąpić obu tych publikacji, ale właśnie wprowadzić do ich lektury. O tym związku mówił też przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji, abp Rino Fisichella.
Niemiecki oryginał zaprezentowanego dziś „Katechizmu Kościoła dla młodych katolików” przygotowano pod kierunkiem kard. Christopha Schönborna z Wiednia. On też był wcześniej redaktorem Katechizmu Kościoła Katolickiego i należał do komisji przygotowującej jego Kompendium. Wiedeński arcybiskup na dzisiejszej konferencji prasowej podkreślił, że YouCat zrodził się z pytań stawianych przez samą młodzież. Jak zauważył, we wspomnianym Kompendium katechizmowe pytania sformułowano trochę sztucznie. Natomiast tym razem przygotowano je razem z grupą ok. 50 młodych współpracowników. Dwoje z nich również wzięło udział w prezentacji, dając osobiste świadectwo. Kard. Schönborn wyjaśnił też sprawę błędów w przekładach YouCat. Na włoski niemiecki termin „regulacja poczęć” (Empfängnisregelung) przetłumaczono jako „antykoncepcja”, sprawiając wrażenie jej dopuszczalności, gdy tymczasem chodziło o metody naturalne, nie o środki antykoncepcyjne. Natomiast po francusku źle oddano zwrot o wartości innych religii. Konieczność poprawek spowodowała opóźnienia w rozprowadzaniu obu tych wersji językowych.
„YouCat – Katechizm Kościoła dla młodych katolików” po polsku ukaże się w połowie przyszłego miesiąca nakładem Edycji Świętego Pawła w cenie ok. 40 zł.
Leon XIV przyjął rano na audiencji Dyrektora Generalnego UNESCO, Khaleda Ahmeda Ali Ezza.
Pochodzą ze "złotych czasów". To cenny materiał do badań dla historyków.
"To pokaże, kto stał za Ukrainą i demokracją, a kto za Putinem i jego nikczemnym reżimem".