Tak sam o sobie mówi ks. prałat Wiesław Aleksander Niewęgłowski, duszpasterz środowisk twórczych w Polsce. Tuż przed swoimi 70 urodzinami opowiada o swojej pracy duszpasterskiej, naukowej oraz twórczej.
To prawda, twórcy i szerzej, inteligencja, przeżywała wciąż swoje fascynacje marksizmem, miała swoje heglowskie ukąszenia...
- Rozmawiałem z ks. kard. Wyszyńskim, a miałem to szczęście, że przez wiele lat cieszyłem się jego życzliwością. Podczas jednej z rozmów Ks. Prymas powiedział: „Jeżeli ci się uda przyciągnąć tych ludzi, to będzie niezwykłe”. Zwróciłem się najpierw do kilku osób, o których wiedziałem, że są wierzący, m.in. do poety Bohdana Ostromęckiego i jego żony, Krystyny Królikiewicz, państwa Zagórskich. W pierwszym Tygodniu Kultury Chrześcijańskiej wzięło udział dwudziestu kilku pisarzy, dwudziestu kilku aktorów, co wymagało odwagi, bo to był 1975 rok. Kościół sióstr wizytek był wtedy pełny uczestników, więc zdecydowałem się powtórzyć inicjatywę w następnym roku. W kolejnych latach spotkania TKCh odbywały w wielu świątyniach stolicy. Cieszyły się ogromnym zainteresowaniem.
Pierwszy i drugi Tydzień Kultury, przeprowadzony z błogosławieństwem ks. Prymasa, spowodował, że kościoły Warszawy otworzyły się na kulturę. Do Warszawy przyjeżdżali księża z Polski żeby zobaczyć „jak się to organizuje”. Pod koniec lat 70-tych te tygodnie wprowadzono już w całym kraju.
Otwarte wówczas wówczas drzwi kościołów, jeszcze szerzej otworzyły się w stanie wojennym. Gdy nadszedł trudny czas, twórcy przychodząc do Kościoła, nie zderzyli się z zamkniętymi drzwiami – one były otwarte. Znaleźli w Kościele schronienie i możliwość prezentacji swojej twórczości. Obudzony wtedy potencjał trwa do dzisiaj.
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.
Czy historyczne witraże, które przetrwały pożar, powinny ustąpić miejsca współczesnej sztuce?
Wiernych zobowiązano w zamian zazwyczaj do modlitwy za ojczyznę, o pokój na świecie, czy jałmużny.
Szef Komitetu Wojskowego NATO o wyzwaniach stojących przed tą organizacją.
Nowa propozycja koncentruje się na rozwiązaniu w pierwszej kolejności kryzysu wokół cieśniny Ormuz.