Bo wspierając nasz słaby wzrok niewłaściwymi....
Sytuacja w świecie się zaognia. Ukraina, Bliski Wschód. Na Środkowym Wschodzie spięcia między Pakistanem a Afganistanem. Dalej na wschód ciągłe napięcie między tym pierwszym krajem a Indiami. Potem Chiny i napięcie wokół Tajwanu, strasząca sąsiadów Korea Północna i zaczynająca się na powrót zbroić Japonia... O wojnach w Afryce już nawet nie piszę, bo tam w co drugim kraju coś „zbrojnego” się dzieje...
U nas „w Europie przed Bugiem” też niespokojnie. Państwa też się zbroją przed spodziewaną agresją ze strony Rosji. My praktycznie na pierwszej linii. Tymczasem kłótnie o programy SAFE i SAFE 0 proc. trwają w najlepsze... Nie, nie jestem symetrystą. Nie wiem na ile skuteczny może być drugi, widzę w jakie kłopoty może Polskę wpędzić pierwszy. Do tego dochodzą wojenki handlowe Trumpa i „cesarskie” ambicje zarządzających Unią Europejską. Do tego ludzie...
Nie, nie tęsknie za młodością czyli zakłamanymi latami siedemdziesiątymi czy siermiężnymi osiemdziesiątymi. Ale już za dziewięćdziesiątymi - jak najbardziej. Nie, zdecydowanie nie było normalnie, ale wszystko ku normalności zdawało się zmierzać. I ten wybuch ludzkiej inicjatywy: maleńkie biznesy, powracający etos solidnej pracy... Jasne oszustw było co niemiara. Tak to jednak wszystko powoli obwarowywano nowymi przepisami – żeby nie było oszustw i żeby był porządek – że dziś oszustwa pozostały, a ogarnia nas paraliż połączony z dyktatem największych....
Szukasz fachowca? Hahaha. Czekasz na naprawę samochodu? Poczekasz miesiącami, bo nikomu prócz ciebie na tym, żeby było szybko nie zależy. Na leczenie, o ile płacąc latami na ubezpieczenie zdrowotne nie wysupłasz dodatkowych pieniędzy z portfela, też swoje poczekasz. A może nie doczekasz. I jeszcze te ideologie, uzurpujące sobie prawo do bycia jedynie słusznymi , narzucające swoje punkty widzenia urągającymi rozsądkowi przepisami. No i ten „kalizm” w polityce, swoich draniów broniący jak największych świętości, u przeciwników draństwa doszukujący się w najdrobniejszych sprawach; angażujący w to już nie tylko media, ale i służby i wymiar sprawiedliwości.... Nie, zdecydowanie z upływem czasu zbrzydła nie tylko ta oglądana przeze mnie przy goleniu gęba w lustrze, ale ten świat wokół mnie też. I o ile do pierwszego podchodzę z pogodnym uśmiechem, o tyle to drugie coraz bardzie mnie mierzi...
Dobrze, ponarzekałem. Gdzie w takim razie szukać normalności? Wiadomo, wśród bliskich, wśród przyjaciół, nieraz w kościelnych wspólnotach... Taka „wewnętrzna emigracja”, by odciąć się do tego, co wokół. Może pomóc. Ale całkiem od tego szalonego świata nas nie odgrodzi.... Ja... No cóż, od roku pociechę znajduję w lekturze... Apokalipsy. Tak, dla części ludzi to księga strachów, ale dla mnie – księga nadziei. Bo uświadamia mi, że różne szaleństwa, także te, które widzę dziś, są nieodłącznym elementem ludzkich dziejów. Przyszłość jednak, wieczna przyszłość, należy do dobra, prawdy, sprawiedliwości, uczciwości, prawości....
Ta nadzieja mocno zmienia moją optykę patrzenia na sprawy. Czasem oczywiście zapominam, że powinienem włożyć te korekcyjne okulary Apokalipsy, ale jak sobie przypomnę – świat wygląda znacznie lepiej. I nie chodzi tylko o to, że mam nadzieję na nowy, lepszy świat, na Nowe Niebo i Nową Ziemię, ale też o to, że na wszystkie te dzisiejsze niedogodności patrzę jako na próbę. Próbę mojego chrześcijaństwa, mojej wierności, mojego zaufania Chrystusowi. Nie chodzi więc o to, żeby zmienić świat i frustrować się, że się nie udaje. Chodzi o to, by zmieniać siebie; być autentycznym, konsekwentnym chrześcijaninem. W tych okolicznościach, w których przychodzi mi żyć. Gdy tak się spojrzy... Wszystko wokół znacznie mniej irytujące. Choć, przyznaję, sam dla siebie staję się wtedy bardziej irytujący ;) Bo zaczynam widzieć, jak daleki jestem od ideałów....
No to co? To idźmy dalej i nie bierzmy wzorów z tego nieciekawego świata, a próbujmy być tymi autentycznymi, konsekwentnymi uczniami Mistrza z Nazaretu.
PS. Zapraszam przy okazji do lektury tego pisanego już od ponad roku cyklu „Apokalipsa dziś”. Liczy sobie już koło 50 odcinków. Do napisania zostały już tylko trzy...
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
30 dni aresztu, odsunięcie od służby wojskowej (!). Wojsko ustawiło nową figurę