Do spowiedzi

Miejsce dla każdego. I tak trzymać. Jak co roku. I nie tylko raz do roku.

Czas wielkanocnej spowiedzi. Kolejki znów będą krótsze? A może kiedyś znikną zupełnie? Jak to powiedział pewien ksiądz z mocno zlaicyzowanego Zachodu: „Siedzieliśmy w konfesjonałach do ostatniego penitenta.” Coś w rodzaju: ostatni gasi światło. 

Pamiętam Wielki Tydzień w jednej z niemieckich parafii. Młoda kobieta. Na oko przyjechała tu do pracy. Pewnie na świąteczne zastępstwo, bo nie bardzo się orientuje. Niepewnie rozgląda się po kościele. Wreszcie zwraca się do mnie z pytaniem czy ktoś będzie spowiadał. Musiałam wytłumaczyć, że tu nikt w konfesjonale nie czeka, że na spowiedź trzeba się umówić. Ot, jeśli ktoś ma taką szczególną potrzebę.

Na podstawie tego jednostkowego doświadczenia pogrzmiałabym trochę na zachodnie obyczaje… Jednak z ogłoszeń duszpasterskich zamieszczonych w internecie wynika, że w wielu parafiach u naszych sąsiadów zza Odry są wyznaczone określone pory na spowiedź. I – co optymistyczne- ogłoszenia o sakramencie pokuty poprzedzają czasem słowa: „teraz także w…” albo „od dziś znowu...” Świadczyć to może o jakoś załatanych brakach kadrowych, ale także o zapotrzebowaniu ciągle istniejącym, przynajmniej wśród części wiernych.

A u nas? Księża ponawiają prośbę, by nie odkładać spowiedzi na ostatni moment. Chyba nie przenoszą jej z ubiegłorocznych i wcześniejszych ogłoszeń parafialnych na zasadzie „kopiuj- wklej.” Jest w tej prośbie troska o to, by wszyscy mogli przystąpić do sakramentu pokuty, by nie utknęli w długich kolejkach. A zatem jest przewidywanie, że ludzie przyjdą.

Jacy ludzie? Różni. Jak to powiedział w wywiadzie dla „GN” ks. dr Tomasz Podlewski, rekolekcjonista i publicysta. „…piękne są te małe codzienne zwycięstwa i wielkie nawrócenia po dekadach; łzy prostytutek wracających w ramiona Boga i dylematy osób homoseksualnych pragnących żyć Ewangelią; wrażliwe dusze żałujące najdrobniejszych uchybień oraz ludzie, których regularna spowiedź wynika po prostu z pokornej wierności. Przy Sercu Jezusa jest miejsce dla każdego.” 
   
Coś mnie urzekło w tej wypowiedzi… Zwrócenie uwagi na „wrażliwe dusze” i ludzi, których spowiedź „wynika (…) z pokornej wierności.” Często zachwycamy się nawróconymi.  A to bandziorem – recydywistą, który „pod celą” doznał olśnienia, a to kimś, komu udało się wyjść z nałogu albo zatwardziałym, wojującym ateistą, który pod wpływem lektury, Bożego natchnienia czy życiowych doświadczeń powrócił do wiary porzuconej w młodości. Wrażliwa dusza to dla wielu skrupulant. A ci, których regularna spowiedź wynika z pokornej wierności? Czy to nie przypadkiem ktoś taki jak „mieszczki krakowskie,” (opisane w powieści o tajemnicy spowiedzi), przychodzące nie wiadomo po co do konfesjonału ze swoimi banalnymi i powtarzalnymi grzechami?  Pokorna wierność – to trafne i dowartościowujące określenie.

Miejsce dla każdego. I tak trzymać. Jak co roku. I nie tylko raz do roku. 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
17°C Sobota
wieczór
15°C Niedziela
noc
11°C Niedziela
rano
19°C Niedziela
dzień
wiecej »