Skarb odkryty na nowo

Człowiek znajduje, a potem często znów chowa. Najgorzej, gdy zapomina.

No to Polska nie pojedzie na piłkarskie mistrzostwa świata. Polska reprezentacja znaczy się. Szczerze? Odetchnąłem z ulgą. Nie będzie po raz kolejny płonnych nadziei i zawodu; nie będzie meczu otwarcia, meczu o wszystko i meczu o honor. Tym razem zostało to nam zaoszczędzone. I dobrze. To nie na moje nerwy.... 

Przyznaję, od chyba kilkunastu już lat staram się nie oglądać meczów polskiej reprezentacji.  Żona się śmieje, że wystarczy, że na chwilę przyjdę przed telewizor i nasi już tracą bramkę. Ale to nie o wyniki nawet chodzi. Raczej o tą wszechogarniającą naszych piłkarzy niemożność. Niemożność choćby zagrożenia bramce przeciwników. Ba, czasem nawet wyprowadzenia piłki z własnej połowy. Wczoraj strzelili dwie bramki, więc może było lepiej niż zwykle. Ale dobrze: będzie spokojniej. Życie i świat polityki dostarczają wystarczająco dużo innych negatywnych emocji...

Wielki Tydzień, jutro rozpoczyna się Triduum. Inny będzie dla mnie rytm tych najbliższych dni. Ale nie nastawiam się na jakieś wielkie przeżywanie. Życie nauczyło mnie, że najpiękniejsze najczęściej przychodzi niespodziewanie. Ot, bywa tak, że coś, co było dla człowieka truizmem, rzeczą oczywistą i dlatego niewartą dłuższej uwagi, zaczyna jaśnieć niczym najczystsze złoto albo najcenniejsza perła. Moim takim „odkryciem” ostatnich miesięcy jest wezwanie, by chrześcijanie... byli wierni nauce Chrystusa. Prawda że oczywistość? A jednak, pewnie nie tylko pod wpływem pisania długiego cyklu o Apokalipsie, ale i słuchania z innym nastawieniem innych tekstów Pisma Świętego, ta właśnie prawda stała się dla mnie takim złotem i perłą. 

To nie jest tak, że o tym nie wiedziałem. Wiedziałem odkąd pewnego jesiennego wieczoru podczas Mszy w kościele zdecydowałem, że chcę iść przez życie z Chrystusem. Znaczenie tej prawdy odkrywałem przez lata ciągle na nowo, ciągle w nieco innych kontekstach. Zwłaszcza ostatnich kilkanaście lat było dla mnie takim odkrywaniem, jak bardzo wyznawana wiara może nie przystawać do postawy, jaką człowiek w życiu przyjmuje. Te ostatnie miesiące są jednak dla mnie jakby kolejnym krokiem naprzód... Jakbym skarb, który leżał jeszcze częściowo zakopany w ziemi, teraz zaczął z niej wygrzebywać... Życie to czas próby wiary: trzeba zdać egzamin. Nie tylko wtedy, gdy żyć po chrześcijańsku jest łatwo, ale i wtedy, gdy trzeba zacisnąć zęby i mimo niesprzyjających okoliczności ciągle jako drogowskaz traktować Chrystusowa naukę o potrzebie miłości bliźniego; gdy trzeba błogosławić, a nie złorzeczyć, gdy trzeba przyjąć porażkę, a nie kopać się o zwycięstwo, gdy trzeba sobie powiedzieć „Bóg dał, Bóg wziął niech będzie imię Pana pochwalone”....

Być może nie mam racji, być może mój sąd o naszej rzeczywistości nie jest sprawiedliwy, ale coraz bardziej mam wrażenie, że jeśli nie potrafimy do Chrystusa przyciągać, to jest to w jakiejś mierze efekt tego, że nasza wiara nie ma dostatecznego przełożenia na nasze życiowe postawy; że owszem, modlimy się, chodzimy do Kościoła, potrafimy nawet mądrze prawić, ale w codziennym postępowaniu, w naszych postawach, wyborach, decyzjach, nie różnimy się specjalnie od tych, którzy w Chrystusa nie wierzą. Nie różnimy się od nich naszą hierarchią wartości. Czym więc mamy przyciągać? Skoro nadzieja, którą deklarujemy, nie przekłada się na nasze życie, to jest w tym jakiś fałsz... 

Z takimi właśnie myślami pójdę w liturgii za Jezusem do Wieczernika, pod Jego krzyż, a potem do Jego pustego grobu. Uwrażliwiony w narracji tych dni na wszystkie przejawy życia nie przystającego do deklaracji. Ale i otwarty na niespodziewane....

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
17°C Sobota
wieczór
14°C Niedziela
noc
11°C Niedziela
rano
17°C Niedziela
dzień
wiecej »