Konsekwentnie powinni też zlikwidować wszystkie kropielnice w ww. świątyniach; chrzest też może być zaraźliwy, bo tyle tam dotykania, no i namaszczenie chorych/wiatyk: jak podać Pana Jezusa w półprzytomne, trzęsące się dłonie? - optymalne wyjście: wyposażyć szafarzy sakramentów (a najlepiej też wiernych) w lateksowe rękawiczki i maski chirurgiczne...
Mało sensowne medycznie biorąc. Jedzenie czegokolwiek z ręki, która chwilę wcześniej trzymała w ręce pieniądze, które przeszły przez dziesiątki rąk i są ogromnym rozsadnikiem chorobotwórczych bakterii, wręcz zwiększa ryzyko zachorowania. Zatem wychodzi na to, że lepiej zawiesić zbieranie na tacę. PS.Podobna historia. W katedrze katolickiej w Toronto wyrzucono naczynia z wodą święconą, w zamian montując dystrybutory środka dezynfekcyjnego.
Uzasadnienie tego zarządzenia jest żenujące! Przecież jest chyba lepiej pod względem higienicznym, kiedy ksiądz każdemu podaje hostię do ust czystymi rekami, niż każdy swoimi brudasami chwyta hostię i daje sobie do ust. To jakieś uprzedzenie ludzi upadłych na Zachodzie jest przenoszone na nasz teren. Komu jeszcze nasi duchowni zechcą się przypodobać? A co z czczeniem krzyża i relikwii przez pocałunek? Poddajemy się jakiemuś absurdowi!
tak, Maluczki, nie krępuj się, powtórz jeszcze, co żeś kilka miesięcy temu obwieścił, że "nasi duchowni w większości nie wierzą w Boga, bo gdyby wierzyli, to ich nauczanie wyglądałoby inaczej" http://gosc.pl/komentarze/dodaj/798349
Taka decyzja to przecież jest anty-profilaktyka! Śmiem twierdzić, że ręce kapłana odprawiającego Mszę św. są na ogół czystsze niż ręce wiernego przychodzącego do Kościoła ze sklepu (pieniądze), z autobusu (uchwyty) itp., a więc położenie Hostii na takich nieumytych rękach zwiększa prawdopodobieństwo zakażenia, a nie zmniejsza. Widać decyzją biskupa Janiaka kierowała jakaś logika odmienna od mojej.
Praxis a dużo znasz epidemii z tym związanych. Ja jakoś nie kojarzę. Problemem stanowi natomiast np. głupota i chamstwo na drogach. Nie masz lepszych zmartwień. Ja nie rozumiem innej rzeczy. Jeżeli Jezus dzielił się chlebem, co robimy na pamiątkę to nie karmił nim Apostołów tylko pewnie właśnie dawał do ręki. To o co chodzi. Niektórzy to już chcą być święci ponad miarę i robię z igły widły.
Bardzo słuszna uwaga , gdyż Jezus na pewno tak czynił jak mówisz.Ponadto sam wielokrotnie poczułem w ustach na zewnętrznej stronie palców kapłana obcą ślinę. Na pewno jest to skuteczny sposób infekcji , jeśli uprzednio taka osoba była nosicielem.
Nie ma żadnego dowodu, że Pan Jezus dawał chleb uczniom do ręki. Mówił "bierzcie", ale to samo słowo jest też w Piśmie używane jako "przyjmijcie"(Ducha Świętego). Przecież Ducha do ręki by nie dawał... Do tego na Bliskim Wschodzie był zwyczaj dawania gościom pierwszego kęsa do ust. Nie ma żadnego obrządku, w którym wierni wierzą, że to jest Ciało Chrystusa i dostają Komunie do ręki. Lansowanie tego zwyczaju w KK to import protestanckiego wynalazku rodem ze zborów, gdzie Komunia jest tylko symbolem.
Dowodu nie ma ale ja jestem pewny.Czemu ?.Bo kilka lat temu miałem krótką wizję i wierzę , że to był oryginalny pokaz tego momentu z wieczernika .Najpierw zobaczyłem stojącego Jezusa pośród stojących apostołów .Jezus miał w dłoniach połamany chleb i podawał każdemu z nich do ręki m/w na wysokości piersi.Ale myślę ze nie to chciano mi pokazać, bo nagle Jezus stał się jakby przeźroczysty i zobaczyłem w Nim( w środku) świetlistą postać Ojca.Zdążyłem jeszcze zauważyć namaszczenie na Jego twarzy i to że naśladując ruchy rąk i ciała Jezusa , czynił to z pewnym opóźnieniem . To miało mi uzmysłowić odrębność woli Ojca I Syna., gdyż nad tym wcześniej rozmyślałem.Oczywiście można mi nie wierzyć.
Co za naciągane wytłumaczenie. Gdzie tu większa higiena? Przecież każdy z przyjmujących na rękę nie wypuryfikuje ich tuż przed Komunią. A w drodze do kościoła ludzie dotykają różnych brudnych rzeczy - poręczy, klamek, pieniędzy itd. Potem jeszcze przekazują sobie znak pokoju - baza bakterii zostaje zaktualizowana. Komunia do ust lepiej chroni przed zakażeniem, przecież ludzie nie liżą księdza po rękach.
A słowa :" bierzcie i jedzcie " nie mówią wszystkiego ?.A by coś wziąć , trzeba to ująć w dłoń jeśli to nie metafora lecz " prawdziwy pokarm".Natomiast włożone w usta, to już tylko samo " jedzenie".
To dlaczego w Piśmie użyto tego samego słowa w znaczeniu "bierzcie" i "przyjmijcie" (Ducha Świętego)? Czy można wziąć Ducha do ręki? Albo Go komuś do ręki dać?
Mylisz dwuznaczności i słowa. Tam jest :" Weźmiecie Ducha Świętego...". Oznacza to przyjęcie do siebie , tak jak uczeń wziął do siebie matkę - nie tylko do domu pod opiekę ale uznał Ją za swoją matkę.Jak z tego wynika weżniecie jest równoznaczne z " otrzymacie i przyjmiecie( nie należy tutaj zapominać o przyjęciu w formie czci i uwielbienia !) ".W przypadku przyjmowania pokarmu jest nim jedzenie , a otrzymywaniem jest branie (wszelakie a ręką w pierwszej kolejności) do siebie , czyli do osobistego spożycia.
Decyzja biskupa to dalszy ciąg obrażania Pana Jezusa. Biskup nie wie albo nie chce wiedzieć, że są ludzie, którzy tak otrzymaną konsekrowaną hostię wsadzają do kieszeni i wynoszą z kościoła w różnych celach. Za każdym razem jest to profanacja Ciała i Krwi Pana Jezusa. Za każdą profanację potencjalnie odpowiada biskup, który ją umożliwia.
Głupota to cztery kropki na końcu zdania. Natomiast to co napisał przedmówca, głupotą nie jest. Ktoś pozwolił, wiec ktoś bierze odpowiedzialność. Faktycznie odpowiedzialność spoczywa na biskupie, bo to jego decyzja.
Jeśli ktoś przyjmuje na rękę, to w celu uniknięcia profanacji (okruchy Ciała Pańskiego spadną na podłogę lub zostaną wytarte o ubranie) powinien wylizać dłoń. Nie śmiać się - są świadectwa, że tak kiedyś robiono w trosce o Ciało Pańskie. A czy wylizanie dłoni, która nie została umyta tuz przed Komunią i dotykała wcześniej różnych brudnych rzeczy jest higieniczne?
Wyszukiwanie problemu tam gdzie go niema. Przecież mogę zadecydować jak chcę przyjąć NS a co mnie zmusza do sadu nad innymi u kapłanami. Moim zdaniem to grzech pychy i należy się tego wyzbyć, nie patrzymy na siebie tylko na innych. Amen.
Ludzie, o czym wy w ogóle mówicie? Co to za różnica (z duchowego punktu widzenia) JAK się przyjmuje komunię? Do ust czy do ręki? Ważne, żeby przyjmować ją z odpowiednim nastawieniem serca. To jest istotne. Nie bądźcie jak ci, którzy przecedzają komara, a połykają wielbłąda.
Ludzie, o czym wy w ogóle mówicie? Co to za różnica (z duchowego punktu widzenia) JAK się przyjmuje komunię? Do ust czy do ręki? Ważne, żeby przyjmować ją z odpowiednim nastawieniem serca. To jest istotne. Nie bądźcie jak ci, którzy przecedzają komara, a połykają wielbłąda.
@Ellana Człowiek to dusza i ciało. Jedność. to co w sercu uwidaczniane jest na zewnątrz przez ciało. Jesli lekcewazysz Boga ciałem, to w sercu też tak postepujesz.
Uważam, że przyjmowanie Komunii do ust czy na rękę ze szczerym sercem jest jednym i tym samym - przyjmujesz komunię, ergo, nie lekceważysz Boga ciałem. Ani tak, ani tak. Powtarzam jeszcze raz: przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda. Przestańcie się spierać, skupcie się na Bogu, na oddawaniu Mu chwały. Masz rację @Smutna, dusza i ciało to jedność. Ale to nie ciało rządzi tylko dusza.
A niby gdzie tak jest napisane , ze kosciol wyeliminowal przyjmowanie Komunii na reke ? Sam sobie to wymysliles ? Redemptionis Sacramentum wyraznie pozwala na dwie formy komunii : do ust i na reke .
Komunia na rękę w obecnej postaci to w Kościele wynalazek XX-wieczny. Zaczęło się od samowolnego wprowadzania tej praktyki w Niderlandach. Potem Kościół zaczął legalizować to nadużycie, zamiast z nim walczyć. Wspaniała strategia w myśl zasady: "stłuczemy termometr, to gorączka zniknie". Dopuszczenie Komunii na rękę w Polsce, gdzie NIGDY nie były takiego zwyczaju to akt bezprawia.
Ajja : jak nie wiesz to nie pisz glupot . Najstarszą praktyką udzielania Komunii świętej jest podawanie jej na rękę. Istniała ona w Kościele do ok. VIII wieku . Tu sobie poczytaj o historii Komunii :http://niedziela.pl/artykul/5225/nd/Komunia-na-reke---tak-czy-nie
Biskup sugeruje, że księża rozdajacy Komunię swięta mają brudne ręce i mogą przenosić zarazki do ust wiernych. Więc może niech zaapeluje do księży,by myli ręce przed Mszą świętą?
Natomiast co do higieny takiego wyjścia, to uważam, że bardziej higienicznie jest do ust. Jednak ludzie przed komunią dotykają wielu niezbyt higienicznych rzeczy. Choćby ktoś umył ręce tuż przed przyjściem do kościoła i nigdzie po drodze nie wstępował, to już w samym kościele mamy wodę święconą, w którą wszyscy wkładają ręce i pieniądze na ofiarę. Jestem raczej pewna, że ksiądz ma czystsze ręce.
Zakładając, że komunikujący kapłan ma "brudne ręce" i na nich wirusa żółtaczki, to czy to jest taka różnica, czy hostię poda bezpośrednio do ust lub na dłoń?
przez tysiac lat brano polamany chleb ze stolu,oltarza jako Komunie i bylo dobrze.Jednak nalezalo to zmienic gdyz bogatsi pokazywali swa pyche i pogarde do biednych nawet przy Komunii.Pojawil sie zwyczaj zlotych i srebrnych lyzeczek a reszta ,ktory ich nie miala byla traktowana z pogarda.Kosciol zareagowal ustawiajac wszystkich do Komunii rowno, wprowadzajac zwyczaj do ust .Nie ma znaczenia czy bierze sie Komunie do ust czy do reki.Czasem usta wiecej grzesza niz reka i sa mniej godne Komunii niz reka.Wazne jest aby nie pajacowac i uszanowac zwyczaj jaki w danym kosciele jest przez biskupa zatwierdzony.Jak klekac to klekac jak stac to stac a jak na reke to na reke.Ja wole na reke gdyz mam moment celebracji Komunii (i mysle,ze kazdy to potwierdzi) ,ktorego nie mam usilujac wessac Komunie i nie polizac palca ksiedzu.
No i pięknie. Doszliśmy do momentu, gdzie katolik nazywa klękanie przed Najświętszym Sakramentem "pajacowaniem". Żenada. Zapoznaj się Gościu z Instrukcją Redemptionis Sacramentum, a potem mędrkuj. Zapoznanie się ze słownikiem polszczyzny i zasadami interpunkcji także byłoby nie od rzeczy.
chocbys plackiem lezal i tak godny przed Najswietszym Sakramentem nie bedziesz.Z laski to otrzymujesz i z laski biskup otrzymuje prawo ustalac zwyczaje w Kosciele a ty w pokorze masz to przyjac.Apostolowie nie klekali bo byl to wtedy wyraz pogardy.Pozniej jednak obyczaje sie zmienily.Pojawil sie zwyczaj klekania przed wladca wiec i wprowadzono go w kosciele.Dzis jednak wprowadza sie zwyczaj stania jako zwyczaj godnosci i szacunku.Jesli tak biskup ustanowi to tak nalezy sie stosowac a nie swoja pyche pokazywac klekaniem .Podobnie jest z Komunia na reke.Jesli kaze ci reke wyciagnac to ja wyciag a nie okazuj jezyk.
Jeszcze raz po dobroci piszę: zapoznaj się z dokumentami Kościoła na ten temat, właśnie ze wspomnianą instrukcją Redemptionis Sacramentum, a potem ewentualnie wykłócaj się z Watykanem o swoje racje, a nie ze mną. Zwróć też uwagę swojemu proboszczowi, że nie powinien klękać, bo Tobie to nie pasuje. Po trzecie: mówi się "wyciągnij ", a nie "wyciąg".
Może jednak faktycznie trzeba się unowocześnić. Czyż nie lepiej zabrzmiałoby w kościele "Przed tak wielkim sakramentem tu stoimy wszyscy wraz" albo "Usiądź se na fotelu ludu czcią przejęty"
Goscx to biskup ma prawo zmiany i zatwierdzania obrzedow w kosciele nie ty.Ty masz pokornie sie do nich dostosowac.Mozesz biskupa krytykowac za polityke ,za pieniadze, za moralnosc jednak w sprawach liturgi tego prawa juz nie masz i powolywanie sie na dokumenty kosciola sensu nie ma skoro biskup ma prawo je zmieniac w swojej dicezji.Jesli biskup zatwierdza stanie do Komunii jest to decyzja Boga i nie masz prawa wtedy klekac albo wystawiac jezyka do Komunii jesli biskup zdecyduje,ze na reke...bo unosisz sie pycha ,ktora zdaje sie jest grzechem ciezkim? Gdyby nie bylo tych zmian podchodzilbys jak kiedys do stolu bral kawalek chleba do reki jak to Jezus ustanowil a wystrzegalbys sie klekania jako okazywania Bogu pogardy.A moze nawet lezalbys sobie na lezaku a ksiadz donosilby ci Komunie?Przesadna poboznosc i tradycja czesto do niczego dobrego nie prowadzi co pokazuje przyklad kaplana zdazajacego do swiatyni na sluzbe a pozostawiajacego rannego Jezusa przy drodze...Zwyczaje sie zmieniaja i po to sa biskupi aby wsrod nich ustalac obrzedy i prowadzic Koscioli i w sprawach koscielnych winien im jestes posluszenstwo a nie stawiac opor i przeszkadzac zamiast wspierac.
Nie no, serio biskup ma prawo zmieniać watykańskie zarządzenia, zmajstrować sobie własną mszę, i własne formy kultu? Ty człowieku tak na poważnie? Nie kompromituj się dalej. Wlaśnie wracam z majowego. Mój proboszcz przez pół godziny klęczał, przed Najświętszym Sakramentem. wg Twojej nomenklatury pajacował.. Ale co on tam wie, nieoświecony doktor teologii.
twoj probosz robil to na co mu jego biskup w tym obrzedzie zezwolil.Gdyby mu kazal stac a on kleczal aby postawic na swoim mialby grzech.To samo jest z Komunia na reke czy klekaniem zamiast na stojaco jesli biskup to tak zatwierdzil.
Statystyka mówi, że co 12 duchowny może być Judaszem. A św. Paweł twierdzi że: "Gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty". To tak do rozważań nad pytaniem - "czy biskup wszystko może?"
1000 lat Komunii na rękę? Proszę o jakieś źródła takich rewelacji, bo z moich wynika coś zupełnie innego. I o jakim momencie adoracji piszesz? Komunię podana na rękę należy spożyć natychmiast po otrzymaniu, w obecności szafarza, a nie adorować trzymając na dłoni. Zdarza się, że ktoś odchodzi z komunikantem i wynosi z kościoła w niecnych celach.
Na calym swiecie nie odnotowano zadnego przypadku choroby z powodu udzielania Komunii do ust.wiec o co chodzi liberalny biskup wprowadza tylnymi drzwiami Komunie na reke. Bylem na mszy w ostrowie w parafii mojej rodzinnej po ogloszeniu proboszcza nikt nie wziol na reke. Lud wierniejszy od biskupa i ksiezy
Pytanie, czy przyjmowanie na rękę jest bardziej higieniczne? Przecież nie myjemy rąk przed samym przyjęciem Komunii a wychodząc z domu zanim dotrzemy do momentu Komunii po drodze otwieramy ileś tam klamek, dotykamy ławek, wyjmujemy pieniądze, itp.Chyba jednak bezpieczniej gdy kapłan podaje Hostię do ust.Chociaż niektórzy nie potrafią tego zrobić umiejętnie -bez dotykania ust, co mnie osobiście bardzo denerwuje i wywołuje w tym momencie niezbyt pobożne uczucia.
Absurd. .... klamki poręcze woda świec ona przy drzwiach to potencjalne źródło wiec całe towarzystwo biorące komunie na rece się naraża. Używajmy rozumu.....
Absurdalny jest ten problem. Katolicy beda teraz debatowac: na reke, do ust czy może lepiej w locie. Ale zeby przyjac postawe Chrystusa: zdać sie na opatrznosc, nie kultujac pieniadzowi, odlozyc prestiz i dobra opinie o sobie na bok, zreyzgnowac z wladzy na rzecz kontaktu, to juz nie. To sa wyimaginowane problemy systemu koscielnego oraz slabych w wierze wiernych, ktorzy nie zajmuja sie Ewangelia na powaznie.
Otoz to , zgadzam sie calkowicie z Toba Gosciu . Katolicy beda sie teraz klocic o forme , a przeciez taka forme przyjowania komunii do ust ustalili ludzie , to historyczny zwyczaj a nie nakaz Jezusa . Niektorzy jednak sa tak gleboko zacietrzewieni w swoim tradycjonalizmie , ze forma jest dla nich wazniejsza od tresci .
Papież Benedykt 16, tłumaczy prostym językiem, ze forma sprawowania liturgii jest darem Boga. Powołuje się na ustanowienie liturgii mojżeszowej. Bóg objawia Mojżeszowi w jaki sposób Aaron ma składać ofiary. Jeśli Papież Benedykt ma racje to lekceważenie "formy" jest buntem przeciw Bogu.
Skoro przyjmujesz i nie widzisz w tym nic niegodnego, to bardzo polecam książeczkę bp Schneidera "Dominus est" (Pan jest). Przyjmowanie na rękę sprzyja profanacji Ciała Pańskiego, dlatego Kościół w swej mądrości wyeliminował praktykę Komunii na rękę. Zawsze jakieś okruchu na dłoni zostają, a one też są Ciałem Chrystusa. Co się potem z nimi dzieje? Wylizujesz dokładnie dłoń, by nie uronić ani drobinki?
> [Gość]: "nie widzę w tym niczego niegodnego" - jeśli się czegoś nie widzi, to jeszcze nie dowód, że tego czegoś nie ma. Może to wskazywać np. na (duchową) ślepotę.
Może trochę konkretów: Fragmenty z listu pasterskiego Arcybiskupa Metropolity Poznańskiego z dnia 13 marca 2005, w którym podejmuje on kwestię wprowadzenia w Polsce możliwości przyjmowania Komunii św. na rękę. "Najstarszą praktyką udzielania Komunii świętej jest podawanie jej na rękę. Istniała ona w Kościele do ok. VIII wieku (zob. Ordo Romanus, I). Gest ten został przejęty z obrzędów wieczerzy paschalnej. Posłużył się nim Chrystus, gdy podczas Ostatniej Wieczerzy podał Apostołom swe eucharystyczne Ciało do rąk (zob. Łk 22,19). O tej formie Komunii świętej mówią nam pisma Ojców Kościoła, które świadczą jednocześnie o głębokiej czci i wielkiej miłości względem Najświętszego Sakramentu. (...) Każdy zaś, kto przyjmowałby Najświętszą Hostię na dłoń, niech pamięta o odpowiedniej postawie i ułożeniu rąk. Komunię świętą należy przyjmować na lewą dłoń podtrzymywaną przez prawą, a następnie, stojąc przed kapłanem, prawą ręką włożyć Hostię do ust; w żadnym wypadku nie wolno odchodzić z Hostią na dłoni od ołtarza. (...) W nawiązaniu do tego, co do tej pory zostało powiedziane, trzeba podkreślić, że błędem byłoby przeciwstawianie jednego sposobu przyjmowania Komunii świętej drugiemu, twierdząc, że jeden z nich jest lepszy. Oba te sposoby mogą współistnieć obok siebie, jak to ma już miejsce w wielu krajach. (...) Pojawienie się tej formy nie powinno być dla wiernych powodem jakichkolwiek podziałów na bardziej lub mniej pobożnych, postępowych czy tradycjonalistów. Byłoby to ewidentnym zaprzeczeniem ducha Eucharystii."
Hmmm. U J.E. Arcybiskupa - albo błąd logiczny (argumentum ex silentio), albo kłamstwo. Ewangelia Łukasza nie mówi o tym jak przyjmowano Komunię podczas Ostatniej Wieczerzy. Ordo Romanus Primum. Wciąż za dużo wiernych chodzi na Mszę?
Przeczytałem ponownie Ordo Romanum Primus (niestety angielskie) - w części dotyczącej komunii jest o Komunii pod dwiema postaciami, nie o Komunii na rękę
To po co ksiądz po dotknięciu Hostii obmywa ręce? Czyżby się zasady zmieniły? Kiedyś uczono mnie że takie obmycie służy usunięciu ewentualnych kruszynek Hostii. Czy teraz zdaniem biskupa nie ma takiej potrzeby? Przecież nie wydał zarządzenia aby wierniobmywali po komunii palce albo chociaż je oblizywali. Paranoja. Wierni są bardziej wierzący niż niektórzy księża czy biskupi.
Dziwne, że nikt nie zauważa, jakie to uprzedmiotowienie Najświętszego Sakramentu. ,,Eucharystia w służbie profilaktyki..." -chciałoby się powiedzieć. To Pan Jezus ma być jakimś marnym środkiem do osiągnięcia celu społecznej akcji? To tak jakby w ramach solidarności z chorymi na alkoholizm zrezygnować z używania wina do mszy św.
uprzedmiotowienie? jak poczytać śpiewnik https://pl.wikisource.org/wiki/%C5%9Apiewnik_ko%C5%9Bcielny/Rzu%C4%87my_si%C4%99_wszyscy_spo%C5%82em "Że to Kapłan słowem sprawi, Iż się Chrystus zaraz stawi" chociaż jest to herezją http://www.tygodnik.com.pl/temat/objawienia/debata.html
Moze nie sam JAWA sie ocenia , ja tez mu dalam gwiazdke , przyznaje sie bez bicia ., nawet jesli tobie Gosciu 21:05 sie te komentarze nie podobaja , to nie wszyscy podzielaja twoje zdanie.
Ja mniemam jesteś protestantką lub czymś w tym rodzaju.W tych słowach pieśni nie ma żadnej herezji , a ciebie gorszą gdyż ich nie rozumiesz. Eucharystyczne Ciało i Krew Jezusa daje Ojciec niebieski jako wypełnienie obietnicy Jezusa danego uczniom , a następuje od tego miejsca w Ewangelii:" Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba4. 33 Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu " . Kapłan swoim człowieczeństwem świadczy Chrystusowi zastępstwo tam, gdzie On jest kapłanem , ołtarzem i żertwą, a widzialnie być nie może zasiadając po prawicy Ojca.To kapłan wypowiada słowa przeistoczenia co cię tak gorszy. Widać nigdy nie śpiewałaś radośnie tych słów : " I my czekamy na Ciebie Pana , aż skoro przyjdziesz na głos kapłana ...". A CHLEB JEST JEDEN(Jedno mistyczne Ciało Chrystusa)) , WIĘC W KAŻDYM JEGO OKRUSZKU JEST OBECNY CHRYSTUS .To tak w skrócie.
Wołający, dostajesz ode mnie plus ilekroć piszesz coś mądrego, ale teraz muszę Cię rozczarować, z protestantów nie znam osobiście nikogo. Podaję link do strony gdzie napisano że "stawianie" Chrystusa brzmi heretycko, ale cóż widocznie nie wolno tu cytować TP. Kolędę "Wśród nocnej ciszy" śpiewamy całą rodziną co roku (a także słuchamy w wykonaniu Połomskiego, polecam https://www.youtube.com/watch?v=SHhqPw2sDwY ) inne też, lecz chyba mylisz kolędy z pieśniami eucharystycznymi, a słowo "przyjdziesz" brzmi inaczej niż "stawi się". Po za tym dowodzenie przy pomocy kolęd jest ryzykowne. Kolędy są utworami świeckimi o dziwnej nie raz treści ("Oj, Maluśki, Maluśki, Pan Jezus nieduzy usiadł se na przypiecku, fajecke se kuzy" ... )
Przede wszystkim skąd pewność, że Komunia na dłoń pomoże w walce z tą chorobą. Jeżeli choroba przenosi się przez brudne ręce, to wystarczy jeden człowiek z chorobą, który przez znak pokoju przeniesie zarazki na dłonie innych ludzi, potem biorac Hostię z własnych rąk przeniosą oni zarazki do własnych buzi. Paweł VI, który w roku 1973 ogłosił instrukcję „Immensae Caritatis”, stwierdza: „Szczególną pilność i troskę należy ujawnić zwłaszcza gdy chodzi o partykuły, jakie mogą ewentualnie oddzielić się od hostii. Dotyczy to zarówno szafarza, jak i wiernego, przy udzielaniu Komunii przez położenie postaci chleba na rękę przyjmującego.” (http://www.kkbids.episkopat.pl/?id=96\#id=96) Wcześniej w Memoriale Domini (ten dokument ma drugą nazwę: De modo Sanctam communionem ministrandi) Paweł VI pisał, o rozdawaniu Komunii do ust „że szczególna ostrożność, jaką Kościół zawsze nakazywał wobec najmniejszych nawet kawałków konsekrowanego chleba, będzie zachowana". [dokument z którego cytuje dawniej był na stronie fidelitas, ale tam go już nie ma]. Jeżeli biskup podjął taką decyzję to powinien powiedzieć wiernym, co należy zrobić z partykułami, które mogą się przykleić do dłoni. Temat był dyskutowany tu: http://rebelya.pl/forum/watek/86172 i tu http://rebelya.pl/forum/watek/86121
moze byscie sie ogarneli?Biskup zarzadzil Komunie na reke.Jesli bylo to zarzadzenie kategoryczne ci co go nie wykonali maja grzech.Nie ma zadnego usprawiedliwienia,ze "Pan Bog by tak chcial".Pan Bog chcial tak jak oglosil to biskup.Nigdy nie byliscie i nigdy nie bedziecie godni przyjmowania Komuni a otrzymujecie ja z laski w sposob w jaki zarzadzi wikariusz Boga a nie wy.
Akurat się mylisz. Normą przy przyjmowaniu Komunii jest przyjmowanie do ust. Na prawach indultu jest przyjmowanie na rękę. Biskup nie ma prawa zakazać praktyki normalnej, może jednak uznać, że nie zachodzą okoliczności podane w indulcie (zresztą w Polsce nie zachodzą w ogóle)
1. Tertulian, O wieńcu żołnierskim (De corona militis), 3: „Z trwogą przestrzegamy, by nic z Kielicha ani nawet Chleba naszego nie strząsnąć na ziemię”. 2. Św. Hieronim, Homilie o Księdze Psalmów (Tractatus in psalmos), ps. 147, 14: „[…] jeśli upuścimy choćby okruszynkę, zaciągamy winę”. 3. Orygenes, Homilie o Księdze Wyjścia (In Exodum homiliae), 13, 3: „[…] przyjmując Ciało Pańskie, przechowujecie je z całą troską i czcią, aby nawet cząstka nie upadła”. 4. Św. Efrem Syryjczyk, Kazania na Wielki Tydzień (Sermones in Hebdomadam sanctam), 4, 5: „[…] nie depczcie jego okruszyn. Naj-mniejsza jego okruszyna może uświęcić milion ludzi […]”. 5. W kanonach Kościoła koptyjskiego: „Niech Bóg broni, żeby jakakolwiek perła, czyli konsekrowana cząstka miała pozostać na palcach lub upaść na ziemię!”, Collationes canonum 27 copticae (Denzinger, Ritus Orientalium, I, str. 95). 6. „dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia”Dominicae Cenae, nr 11
dlatego Pana Jezusa w Komunii św. udzielam tylko na język. Skąd się wzięła w Kościele, w XX w. praktyka udzielania Komunii św. na rękę bez trudu można znaleźć Internecie, jak również to, dlaczego u Protestantów została wprowadzona, jako zaprzeczenie sakramentu święceń kapłańskich i rzeczywistej obecności Jezusa Chrystusa w Najświętszej Eucharystii. Do kogo dołączamy?
" Powstaje zawsze pytanie, komu i dlaczego zależy na zmianie ustalonej od wieków praktyki? Czy zależy na tym rzeszom Ludu Bożego, zwłaszcza tym, którzy dotychczas ze czcią odnosili się do Komunii św.? czy też garstce liturgistów owładniętych manią zmian za wszelką cenę, bez wyczucia duszpasterskich zapotrzebowań i warunków pracy? Raczej to drugie! Ale też do Biskupów należy iść raczej ze zdrowym odczuciem Ludu niż za nieopanowaną żądzą nowości".
Pan Jezus jako zagrożenie dla zdrowia człowieka ? ! Po czynach i poznacie..No to poznajemy, tylko pytanie, pod wpływem jakiego ducha podejmuja decyzję biskupi. Moim zdaniem nie jest nim Duch Święty
Jezuici piszą twierdzenie że "lepiej do ust" jest zwodnicze http://www.rozmawiamy.jezuici.pl/forum/107/n/2730 Podobnie "na stojąco, czy na klęcząco" przypomina rabinackie dysputy "ile kroków wolno zrobić w szabat" prawidłowo bowiem „na miłująco Pana i jednocząco we wspólnocie”. Źle "gdzie wszyscy podchodzą procesjonalnie i stojąc przyjmują Pana Jezusa, niektórzy klękają. Jest to jakaś demonstracja nie tyle swojej wiary i miłości, co swojej wyższości – „a ja jestem prawdziwym czcicielem Pana Jezusa, jestem pobożniejszy, jestem lepszy”. Takie zachowanie nie tworzy jedności wspólnoty Eucharystycznej, ale ja rozbija. " http://www.rozmawiamy.jezuici.pl/forum/107/n/3538
http://vademecumliturgiczne.pl/2016/10/18/komunia-swieta-na-reke-podstawy-historyczne-i-teologiczno-pastoralne/ p też http://mateusz.pl/mt/ba/ba-knr.htm wymowne że do przeciwników należy http://mateusz.pl/mt/ba/deklaracja.htm apologeta nazizmu Bartyzel http://archive.is/55NfW Co by było gdyby jakiś geniusz przysłał do posłanki Sobeckiej "projekt uchwały Sejmu w sprawie zakazu przyjmowania Komunii na rękę" ?
Sprawa nie jest nowa. Rozwiązanie dawania komunii "do ręki" praktykuje się w Wielkiej Brytanii od dawna. I nie zgadniecie, co się dzieje dalej z ciałem Chrystusa. Jest sprzedawane na czarnym rynku do czarnych mszy. Źródło: ks. Piotr Glas, egzorcysta. I teraz pytanie: głupota księży czy celowe działanie?
Komunię należy przyjąć w obecności księdza. Nie "chodzi się" po kościele z Ciałem Pańskim w dłoniach. Jeśli ktoś chciałby się w taki oddalić, ksiądz musi zareagować.
Człowiek to dusza i ciało. Jedność. to co w sercu uwidaczniane jest na zewnątrz przez ciało. Jesli lekcewazysz Boga ciałem, to w sercu też tak postepujesz.
Fragmenty z listu pasterskiego Arcybiskupa Metropolity Poznańskiego z dnia 13 marca 2005, w którym podejmuje on kwestię wprowadzenia w Polsce możliwości przyjmowania Komunii św. na rękę.
"Najstarszą praktyką udzielania Komunii świętej jest podawanie jej na rękę. Istniała ona w Kościele do ok. VIII wieku (zob. Ordo Romanus, I). Gest ten został przejęty z obrzędów wieczerzy paschalnej. Posłużył się nim Chrystus, gdy podczas Ostatniej Wieczerzy podał Apostołom swe eucharystyczne Ciało do rąk (zob. Łk 22,19). O tej formie Komunii świętej mówią nam pisma Ojców Kościoła, które świadczą jednocześnie o głębokiej czci i wielkiej miłości względem Najświętszego Sakramentu.
(...)
Każdy zaś, kto przyjmowałby Najświętszą Hostię na dłoń, niech pamięta o odpowiedniej postawie i ułożeniu rąk. Komunię świętą należy przyjmować na lewą dłoń podtrzymywaną przez prawą, a następnie, stojąc przed kapłanem, prawą ręką włożyć Hostię do ust; w żadnym wypadku nie wolno odchodzić z Hostią na dłoni od ołtarza.
(...)
W nawiązaniu do tego, co do tej pory zostało powiedziane, trzeba podkreślić, że błędem byłoby przeciwstawianie jednego sposobu przyjmowania Komunii świętej drugiemu, twierdząc, że jeden z nich jest lepszy. Oba te sposoby mogą współistnieć obok siebie, jak to ma już miejsce w wielu krajach.
(...)
Pojawienie się tej formy nie powinno być dla wiernych powodem jakichkolwiek podziałów na bardziej lub mniej pobożnych, postępowych czy tradycjonalistów. Byłoby to ewidentnym zaprzeczeniem ducha Eucharystii."
,,Eucharystia w służbie profilaktyki..." -chciałoby się powiedzieć.
To Pan Jezus ma być jakimś marnym środkiem do osiągnięcia celu społecznej akcji?
To tak jakby w ramach solidarności z chorymi na alkoholizm zrezygnować z używania wina do mszy św.
Paweł VI, który w roku 1973 ogłosił instrukcję „Immensae Caritatis”, stwierdza: „Szczególną pilność i troskę należy ujawnić zwłaszcza gdy chodzi o partykuły, jakie mogą ewentualnie oddzielić się od hostii. Dotyczy to zarówno szafarza, jak i wiernego, przy udzielaniu Komunii przez położenie postaci chleba na rękę przyjmującego.” (http://www.kkbids.episkopat.pl/?id=96\#id=96) Wcześniej w Memoriale Domini (ten dokument ma drugą nazwę: De modo Sanctam communionem ministrandi) Paweł VI pisał, o rozdawaniu Komunii do ust „że szczególna ostrożność, jaką Kościół zawsze nakazywał wobec najmniejszych nawet kawałków konsekrowanego chleba, będzie zachowana". [dokument z którego cytuje dawniej był na stronie fidelitas, ale tam go już nie ma]. Jeżeli biskup podjął taką decyzję to powinien powiedzieć wiernym, co należy zrobić z partykułami, które mogą się przykleić do dłoni. Temat był dyskutowany tu: http://rebelya.pl/forum/watek/86172 i tu http://rebelya.pl/forum/watek/86121
2. Św. Hieronim, Homilie o Księdze Psalmów (Tractatus in psalmos), ps. 147, 14: „[…] jeśli upuścimy choćby okruszynkę, zaciągamy winę”.
3. Orygenes, Homilie o Księdze Wyjścia (In Exodum homiliae), 13, 3: „[…] przyjmując Ciało Pańskie, przechowujecie je z całą troską i czcią, aby nawet cząstka nie upadła”.
4. Św. Efrem Syryjczyk, Kazania na Wielki Tydzień (Sermones in Hebdomadam sanctam), 4, 5: „[…] nie depczcie jego okruszyn. Naj-mniejsza jego okruszyna może uświęcić milion ludzi […]”.
5. W kanonach Kościoła koptyjskiego: „Niech Bóg broni, żeby jakakolwiek perła, czyli konsekrowana cząstka miała pozostać na palcach lub upaść na ziemię!”, Collationes canonum 27 copticae (Denzinger, Ritus Orientalium, I, str. 95).
6. „dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia”Dominicae Cenae, nr 11
dlatego Pana Jezusa w Komunii św. udzielam tylko na język. Skąd się wzięła w Kościele, w XX w. praktyka udzielania Komunii św. na rękę bez trudu można znaleźć Internecie, jak również to, dlaczego u Protestantów została wprowadzona, jako zaprzeczenie sakramentu święceń kapłańskich i rzeczywistej obecności Jezusa Chrystusa w Najświętszej Eucharystii. Do kogo dołączamy?