Szukany tag:
uporządkuj wyniki:
Od najnowszego do najstarszego | Od najstarszego do najnowszego »
Wyszukujesz w serwisie info.wiara.pl
wyszukaj we wszystkich serwisach wiara.pl » | wybierz inny serwis »
Wydarzenia ostatnich dni pokazują nam, zadufanym co do ludzkich możliwości, jak bardzo jesteśmy bezradni.
21 grudnia w Łodzi odbędzie się niezwykłe czuwanie
Przed 21 grudnia, kiedy kończy się liczący pięć tysięcy lat cykl w kalendarzu Majów, triumfy święci skomercjalizowana panika przed końcem świata. Dotarła nawet do Chin, które w swej historii nie znały proroctw o końcu świata.
Ziemia cały czas pozbywa się chroniącej życie atmosfery, aż w końcu całkiem ją utraci. Bez obaw, nie doczekamy tego. Najpierw naszą planetę połknie czerwony olbrzym. A zdarzy się to za 5 miliardów lat - o różnych scenariuszach końca świata mówi PAP heliofizyk.
Koniec, który nie nadejdzie (przynajmniej na razie)” – taki tytuł nosi artykuł ks. José Funesa SJ opublikowany we wczorajszym L’Osservatore Romano.
Kto obawia się, że 21 grudnia nastąpi koniec świata, może zapisać swoje dobra i posiadłości na rzecz miejscowego Kościoła. Taką nietypową propozycję złożył jeden z chilijskich biskupów.
Lęk przed przyszłością nie jest zgodny z wiarą chrześcijańską - uważa bp Henryk Tomasik, odnosząc się do medialnych doniesień na temat końca świata.
Prefekt Kongregacji Nauki Wiary uważa, że mówienie o końcu świata związane z tym, że kalendarz Majów kończy się na dacie 21 grudnia 2012 roku, jest nieodpowiedzialne i nie ma sensu.
Z zachętą, by perspektywa Paruzji była dla nas w Roku Wiary przedmiotem szczególnej refleksji zwrócił się do Polaków Benedykt XVI po odmówieniu południowej modlitwy „Anioł Pański w Watykanie.
O. Anselm Grün przestrzega przed uleganiem psychozie końca świata