Syryjskie siły rządowe wznowiły w poniedziałek bombardowanie dzielnicy Tadamon w Damaszku - poinformowała syryjska opozycja. Dzień wcześniej w stolicy toczyły się starcia określane jako najbardziej gwałtowne od wybuchu antyreżimowej rewolty w marcu 2011 roku.
Lokalne komitety koordynacyjne podały, że wczesnym rankiem wznowiony został ostrzał moździerzowy. W tym samym czasie w innych częściach miasta trwały walki między syryjską regularną armią a składającą się głównie z dezerterów Wolną Armią Syryjską (WAS).
Walki wywiązały się również między rebeliantami a żołnierzami na drodze prowadzącej na międzynarodowe lotnisko w Damaszku. Jeden z mieszkańców położonej w pobliżu miejscowości powiedział agencji AFP, że z powodu odgłosów walki "nie spał całą noc".
Według mającej siedzibę w Londynie organizacji Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka walki między wojskiem a rebeliantami, o niespotykanej wcześniej intensywności, wybuchają m.in. w południowych częściach stolicy, już bombardowanych przez siły reżimowe.
Obserwatorium szacuje, że od marca 2011 roku, kiedy wybuchło powstanie przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi, zginęło w Syrii ponad 17 tys. osób, głównie cywilów.
Przyłącz się do Modlitwy za Syrię
Dotychczas najszybszym maratończykiem w historii był inny zawodnik z Kenii Kelvin Kiptum.
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, kto miał być celem ataku.
Leon XIV nominował na to stanowisko arcybiskupa Wojciecha Załuskiego.
Raport „Global Report on Food Crises 2026” zawiera zatrważające dane...