Kard. Dziwisz: Zmienić zarząd Radia Maryja

Nadszedł czas, aby - w imię odpowiedzialności przed Ojcem Świętym i Kościołem, a także przed tymi, którzy po nas przyjdą - zabrać ostateczny głos w sprawie zasadniczej, a sprowokowanej przez Radio Maryja - mówił kard. Stanisław Dziwisz 25 sierpnia na Jasnej Górze do Rady Stałej i biskupów diecezjalnych.

Nie chodzi tu tylko o samą osobę dyrektora, lecz o naszą odpowiedzialność za duszpasterstwo, które stopniowo wymyka się spod kontroli biskupów i przechodzi w inne ręce. (...) Dlatego wydaje się bezwzględnie koniecznym ustanowienie nowego zarządu Radia Maryja i Telewizji Trwam, które będą służyły Kościołowi w Polsce pod kierownictwem biskupów zjednoczonych z Ojcem Świętym Benedyktem XVI, spadkobiercą ducha Jana Pawła II - mówił metropolita krakowski. Tygodnik Powszechny dotarł do wystąpienia kard. Dziwisza i zdecydował opublikować jego tekst bez zgody autora. Cały tekst wystąpienia kard. Dziwisza w sprawie Radia Maryja i duszpasterstwa w Polsce w Tygodniku Powszechnym 36/2007. W portalu Wiara.pl ujawniamy go za Rzeczpospolitą: Drodzy Księża Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi, Jako pasterze i przewodnicy wiernych zbieramy się co pewien czas, aby zastanawiać się nad biegiem wydarzeń w naszym polskim Kościele. Podejmowanie odpowiedzialności za losy Kościoła jest naszym obowiązkiem. To jest już początek trzeciego roku mojego pobytu w kraju. Przez ten czas przyglądałem się i przyglądam dalej naszej kościelnej rzeczywistości z uwagą i pełnym skupieniem. Odbyłem wiele spotkań wsłuchując się w głos rozmówców. W imię odpowiedzialnej miłości pragnę podkreślić, że niczym nie są tak wypełnione serca naszych wiernych i duchownych jak pragnieniem jedności. Chodzi o zachowanie jedności wewnątrz wspólnoty kościelnej. Jak mamy światu ukazywać jedność, skoro sami jesteśmy podzieleni? A przecież jedność jest naszą racją stanu. Jako biskupi powinniśmy mówić językiem Ewangelii, czyli językiem jednoczącym. Tylko wtedy świat nas pozna, gdy będziemy stanowili jedno w kluczowych sprawach Kościoła. Jako odpowiedzialni za Kościół mamy ukazywać całemu światu wartość społeczną jedności. Zostaliśmy powołani do budowania mostów i tworzenia atmosfery komunii. Wszyscy wiemy, że ta komunia Kościoła bardzo głęboko leżała na sercu Słudze Bożemu Janowi Pawłowi II. Jeśli nie będziemy stanowili jedno, przyszłość napisze dramatyczny scenariusz, a rzeczywistość przyjmie czarną postać. Nadszedł czas, aby – w imię odpowiedzialności przed Ojcem świętym i Kościołem, a także przed tymi, którzy po nas przyjdą – zabrać ostateczny głos w sprawie zasadniczej, a sprowokowanej przez Radio Maryja. Nie chodzi tu tylko o samą osobę dyrektora, lecz o naszą odpowiedzialność za duszpasterstwo, które stopniowo wymyka się spod kontroli biskupów i przechodzi w inne ręce. Inaczej mówiąc: chodzi o odpowiedzialność za cały Kościół w Polsce! Nie możemy być obojętni na to, co się dzieje i bezkrytycznie czekać na rozwój wydarzeń. Sami powinniśmy ten problem rozwiązać i odpowiednio ukierunkować! Jesteśmy na progu niebezpieczeństwa kryzysu – ktoś inny przejmuje decydowanie o kierunku duszpasterstwa w Polsce. Tymczasem jest to nasza pasterska odpowiedzialność przed Bogiem i Kościołem. Chodzi o to, że coraz częściej Radio Maryja nie jest składnikiem jedności polskiego Kościoła, lecz staje się elementem przetargu oraz rozgrywek politycznych i społecznych. Ciągle również słyszymy ciężkie oskarżenia ze strony ambasadorów i przedstawicieli dyplomatycznych różnych nacji o wywoływanie problemów narodowościowych oraz ich prośby, aby wnikliwie przyglądnąć się problematyce antysemityzmu pojawiającej się co pewien czas na falach katolickiego przecież radia. Zatem wydaje się, że należałoby zdecydowanie zażądać od ojców Redemptorystów, aby sprawa radia Maryja została ustawiona według myśli Kościoła i ku dobru i jedności naszych wiernych. Istnieje bowiem wielkie, a czasem nawet w tym gronie, nieuświadamiane zagrożenie, że Kościół w Polsce utożsamiany jest jedynie z pozycją Radia Maryja. Drodzy księża biskupi, ani Radio Maryja, ani Telewizja Trwam, ani ich dyrektor, nie mogą przejąć odpowiedzialności za Kościół w Polsce, którą nam powierzył sam Jezus Chrystus. Od tej odpowiedzialności nikt nie może nas zwolnić! Chcemy być bowiem promotorami jedności i pokoju, aby stać się godnymi na miarę oczekiwań Ojca świętego Benedykta XVI. Jeszcze raz podkreślam, że nikt inny nie może przejąć odpowiedzialności za duszpasterstwo i Kościół w naszej Ojczyźnie ponieważ tylko Biskupi, zjednoczeni wokół Papieża, który jest zwornikiem jedności z woli naszego Pana Jezusa Chrystusa są do tego powołani! Dlatego, wydaje się bezwzględnie koniecznym ustanowienie nowego zarządu Radia Maryja i Telewizji Trwam, które będą służyły Kościołowi w Polsce pod kierownictwem biskupów zjednoczonych z Ojcem świętym Benedyktem XVI, spadkobiercą ducha Jana Pawła II.

«« | « | 1 | » | »»
  • Koren
    05.09.2007 08:43
    stach:
    Czy wy wszyscy w radiu Maryja macie manię prześladowczą? Nikt nie chce zniszczyć radia, tylko zrobić porządek z antysemickimi wystąpieniami Rydzyka oraz z zaangażowaniem politycznym na antenie radia katolickiego. A kardynał Dziwisz ma swój rozum i sięga swoim wzrokiem dużo dalej niż wy potraficie sobie wyobrazić. Wreszcie ktoś się przeciwstawił zakonnikowi, który nie zasłużył na miano kapłana.
  • Kazimierz
    05.09.2007 18:58
    Dziwne, że gdy przed rokiem Platforma Obywatelska organizowała sobie w Łagiewnikach dni skupienia partyjnego, to nie szkodziło to jedności Kościoła i ks. kardynał wtedy nie protestował. A może w końcu zamiast podpierać się ciągle autorytem Jana Pawła II kard. Dziwisz wziąby samodzielnie odpowiedzialność za swoje wypowiedzi? Nieomylny jest tylko Ojciec Święty, gdy wypowiada się na temat wiary i moralności.
  • słuchacz
    08.09.2007 18:16
    Jestem przekonany że większość /może zdecydowana?/ krytyków Radia Maryja opiera swoje opinie na medialnych "newsach". Kiedy proszę tychże krytyków o zacytowanie przynajmniej dwu antysemickich wypowiedzi o. Rydzyka wtedy zaczynają się przysłowiowe schody. Czy krytykowanie p. Kaczyńskiego za wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem jest antysemityzmem? Czy przypominanie sławetnej wypowiedzi p. Singera grożącego upokarzaniem Polski też? A cytowanie broniącego Polaków prof. Finkelsteina, również? Jeżeli tak, to w zasadzie każda niewygodna dla niektórych środowisk żydowskich wypowiedź to antysemityzm.
    Chodzi więc o walkę z antysemityzmem czy o uniemożliwienie prawdziwego dialogu, także polemiki? Rasizmem / w tym antysemityzmem/ jest wyrażanie sie o kimś z pogardą z racji jego pochodzenia, koloru skóry , narodowości itp. Można się z o. Rydzykiem nie zgadzać, mogą się niektóre jego wypowiedzi nie podobać, mogą budzić sprzeciw z różnych racji. Mogą! Wszystko to mieści się w ramach zdrowego dialogu. Czym innym jest jednak dialog, polemika, choćby najostrzejsza, a czym innym demagogiczny bełkot uprawiany dziś przez tzw. niezależne media. Ileż tam przekłamań, manipulacji, grania na emocjach. Naprawdę tego nie widać? Jeśli dziś chce się komuś przypiąć łatę ogłaszasza sie go siejącym nienawiść, antysemitą, ksenofobem etc. Wszyscy "krytycy" tacy wrażliwi na wypowiedzi o. Rydzyka! - Tę z kwietnia /!/ "przypadkowo" upubliczniono aż w lipcu tuż po pielgrzymce Rodziny RM na Jasną Górę. Nazwanie p. Prezydentowej w sposób ogólnie znany, jeśli miało miejsce przyjmuję z dezaprobatą. Ale czy to powód by o. Rydzyka wysłać na Jamajkę a radio oddać komu innemu /komu ? - przypuszczam, że wiem/. W ogólnym rozgardiaszu zapomina się o innym jeszcze aspekcie sprawy. Słowa zostały nagrane w tajemnicy przez zwykłego szpicla. Nie pochwalam nagrywania w tajemnicy bez względu na to kto kogo i w jakim celu nagrywa. Jeśli zdecydowanie nie przerwiemy tej niemoralnej mody /cel nie uświęca środków!/ wkrótce będziemy się bali odezwać się do przyjaciela. Jakoś ci wszyscy wrażliwcy tak czuli, że aż czyhający na każde słowo Rydzyka, raptem nabrali wody w usta gdy red. Pałasiński w jednym z mediów "nie siejących nienawiści"wyzwał i znieważył przy pomocy niewybrednych epitetów, których tu nie zacytuję, całą rodzinę RM i wszystkich słuchaczy, w tym moich rodziców. Wołam więc - gdzie jesteście o humaniści świeccy i duchowni. Czyżby wasze milczenie oznaczało, że macie jednak dwie miary..? Nikt nie podważy ogromnej roli RM w budowaniu więzi społecznych, budzeniu wrażliwości na potrzeby innych, w umacnianiu wiary. Każdy kto słucha ten wie. Nikt też nie jest w stanie podważyć przekonania /nie tylko mojego/, że RM dla wielu środowisk jest po prostu niewygodnym konkurentem. Nie udawajmy, że tak nie jest. Pewnie, że nikt nie jest doskonały, ale radzę wspomnieć na scenę ewangeliczną ze spotkania Chrystusa z niewiastą cudzołożną. Dzisiaj bardzo wielu krytyków /wrogów?/ RM stroi się w szaty nieskazitelnych. "Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem...". Proponuję więc adwersarzom RM, aby zjednoczyli wysiłki i zamiast bezproduktywnej histerii utworzyli wzorcowy katolicki ośrodek medialny i zniszczyli RM konkurencją. A póki co, jeśli nie znoszą RM niech go po prostu nie słuchają. Duchownym których tak razi zło lejące się z Torunia proszę by choć raz odezwali się mężnie względem nolens volens "sojuszniczych" stacji odnośnie do płynącej z nich przemocy, pornografii i demoralizacji. Jakaś dziwna cisza panuje w tej materii.
    A powoływanie się przy każdej okazji na Ojca Świętego Jana Pawła traci niestety z czasem swój ciężar gatunkowy; tak jest z każdą wielką sprawą nadużywaną ponad miarę. Powoływać się na Ojca Świętego też trzeba umieć. Bo ja też mogę przypomnieć, że np. "Tygodnik Powszechny" otrzymał swego czasu reprymendę od Jana Pawła II a RM nie. Jakoś też nie słyszałem by ktoś z "zatroskanych" wezwał do modlitwy za to radio. Ciągle tylko słyszę: "zmienić", "zamknąć", "ukrócić". Bo w gruncie rzeczy o to tylko chyba chodzi.
  • Józef
    11.03.2012 07:48
    Niestety problem polega na tym, że szatan działa w Kościele. Więcej, wydaje się, ba jestem pewien, że problem jest większym niż kiedykolwiek przedtem. Ten który nas kusi do złego sam będąc uosobieniem zła przemawia w nas nierzadko w sposób pośredni. Tak też jest na tym forum ! Bo czemu można zawdzięczać niemożność rozróżnienia dobra od zła, jeśli niektórzy czytelnicy nie potrafią dostrzec wielorakiego dobra, które się dokonuje za przyczyną Radia Maryja? Dostrzegał to dobro błogosławiony Jan Paweł II, dostrzega Ojciec Święty Benedykt XVI (list na XX rocznicę Radia), to czemu nie dostrzegają tego dobra niektórzy biskupi i kapłani, nie mówiąc o rzeszach zdezorientowanych wiernych !!? Panie daj swojego Ducha Mądrości, żebyśmy się nie obudzili za późno !
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    18°C Poniedziałek
    dzień
    20°C Poniedziałek
    wieczór
    18°C Wtorek
    noc
    14°C Wtorek
    rano
    wiecej »