Piramida władzy

Generał, który nie stoczył żadnej bitwy, ale obalił Bractwo Muzułmańskie, Został prezydentem Egiptu z 95-procentowym poparciem społeczeństwa, które wcześniej krzyczało „precz z armią!”. Wezwał świat islamu do reformy i porzucenia przemocy. Na własną rękę rozpoczął atak na cele terrorystów w Libii. Czy nad Nilem rodzi się nowy lider krajów arabskich?

Obrońca mniejszości?

Sprawność i ambicje as-Sisiego nie ulegają wątpliwości. Pytanie, czy ich ofiarami nie padli również ci, którzy jego zamach stanu przeciwko islamistom poparli, w tym Koptowie. Pogromy, jakie po przejęciu władzy przez armię miały miejsce, z jednej strony uderzały w Bractwo, z drugiej w chrześcijan, co pozornie wyglądało na zemstę Bractwa za poparcie dla wojska. Możliwe jednak, że i jedni, i drudzy padli ofiarą sprawnej polityki as-Sisiego, działającego w myśl zasady „dziel i rządź”. Przy takim scenariuszu oznaczałoby to, że ataków dokonywali radykalni islamiści, salafici, którzy tak jak chrześcijanie poparli zamach stanu wojskowych, ale dokonując ataku na kościoły, rzucali cień podejrzenia na Bractwo. Zdaniem jednego z księży pracujących w Kairze armia świadomie prowokowała sytuacje będące zagrożeniem dla chrześcijan. Wszystko w jednym celu: umocnienia swojej władzy i wizerunku jedynej siły zdolnej zapewnić bezpieczeństwo, także mniejszościom. – Armia dawkuje prześladowania rękoma radykałów – mówił katolicki duchowny. – Polityka armii jest prosta: trzymać ich krótko, co jakiś czas napuścić na nich muzułmanów, ale nie za bardzo. Przecież wojskowi dobrze wiedzieli, jak zareagują islamiści, kiedy zobaczą patriarchę Tawadrosa u boku generała as-Sisiego w telewizji. Po co go tam ciągnęli? – pyta retorycznie mój rozmówca.

W obronie as-Sisiego i armii staje jednak europejski dyplomata z Kairu. – Nie sądzę, aby podpalenia kościołów z lata 2013 r. były sterowane. Cóż, Kościół koptyjski głośno opowiedział się po stronie wojskowego puczu, podobnie jak islamski uniwersytet al-Azhar i radykalna partia Nour. Salafitów nie ma na prowincji, gdzie doszło do ogromnej większości podpaleń. Ten tłum wyszedł w akcie wściekłości po naprawdę niebywałej masakrze, jaka tam miała miejsce; oni byli gotowi zaatakować każdy symbol przewrotu: komisariat, kościół, zablokować drogę, zatrzymać pociąg – mówi dyplomata. – Natomiast faktem jest, że siły bezpieczeństwa i armia niejako planowo stanęły z boku i nie interweniowały, gdy podpalano kościoły – dodaje.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 1 2 3 4 5 6
5°C Sobota
rano
4°C Sobota
dzień
4°C Sobota
wieczór
4°C Niedziela
noc
wiecej »