NIK podnosi alarm. Dramat w demografii

Polska wciąż nie opracowała długofalowej polityki prorodzinnej. Na co jeszcze czekamy?

Liczba ludności naszego kraju od 20 lat regularnie spada. Dramatyczny był pod tym względem rok 2013, kiedy to w Polsce współczynnik dzietności wynosił zaledwie 1,26, a liczba urodzeń była o 15 tys. niższa od liczby zgonów. W roku 2014 sytuacja nieco się poprawiła, ale na krótko - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli.

Tymczasem żeby możliwe było zapewnienie krajowi stabilnego rozwoju demograficznego, współczynnik dzietności powinien wynosić 2,1. Gdyby obecne niekorzystne tendencje się utrzymały, w roku 2060 sytuacja naszego kraju byłaby dramatyczna. Liczba ludności - z 39 mln. spadłaby do 32, a z tego zaledwie jedna trzecia byłaby w wieku produkcyjnym. I na tej jednej trzeciej spoczywałaby odpowiedzialność za utrzymanie reszty - m.in. emerytów i dzieci w wieku szkolnym.

Do pogłębiania się demograficznej zapaści przyczynia się również emigracja zarobkowa i fakt, że Polacy nie potrafiąc znaleźć w kraju godziwych warunków życia, wyjeżdżają za granicę, gdzie zakładają rodziny lub sprowadzają je znad Wisły.

TNS Polska na zlecenie NIK przeprowadziła ankietę, w której pytano Polaków, jakich działań prorodzinnych oczekują od państwa. 41 proc. ankietowanych domaga się, by państwo tworzyło nowe miejsca pracy. Tyle samo liczy na zapewnienie bezpieczeństwa ekonomicznego rodzinom. 32 procent chciałoby, aby Polska wspierała rodziny w trudnej sytuacji materialnej. Oczekiwaniem 23 procent Polaków jest, by państwo pomagało w bezpiecznym powrocie do pracy matkom małych dzieci.
Postulat promowania równych ról kobiet i mężczyzn wskazało 10 proc. ankietowanych. Przeciwdziałanie patologiom – 16. 

W opublikowanej dziś na łamach "Do Rzeczy" rozmowie Paweł Kukiz dobitnie dał wyraz tym tendencjom, komentując propozycje PiS, by wprowadzić 500 złotowy dodatek dla rodzin na dziecko. "Rodziny nie żyją z dodatków, ale z pracy" - przekonywał. W charakterystycznym dla siebie barwnym stylu zwrócił też uwagę na wysokie koszty pracy w Polsce. "...jeżeli pracodawca podnosi pracownikowi pensję i daje mu 100 zł, a 60 proc. z tego zabiera państwo, to sobie w d... wsadźcie te 500 zł, zostawcie mi moje pieniądze!".

Zdaniem NIK grzechem głównym polskiej polityki prorodzinnej jest właśnie jej brak. Są za to działania doraźne, akcyjne i nieskoordynowane. Obecnie Polska wydaje na te cele około 2 proc. PKB. To tyle, ile na obronność kraju. Na co idą te pieniądze? Co robią poszczególne ministerstwa. NIK wylicza:

Minister Infrastruktury i Rozwoju – program polityki mieszkaniowej
Minister finansów – ulga na dzieci od podatku dochodowego, preferencyjne opodatkowanie osób samotnie wychowujących dzieci, łączne opodatkowanie małżonków, obniżenie VAT na podstawowe artykuły żywnościowe i niektóre artykuły dla dzieci.
Minister zdrowia – opieka zdrowotna dla dzieci i kobiet w ciąży
Minister Edukacji - procedury dopuszczania do użytku programów wychowania przedszkolnego oraz programów nauczania. Działa na rzecz większej dostępności wychowania przedszkolnego oraz bezpłatnych podręczników dla uczniów.
NIK przekonuje także, że nie tylko ilość wydanych pieniędzy skutkuje lepszą sytuacją rodzin, ale również jakość podejmowanych działań. Tak na przykład Czechy wydając mniej niż Polska, uzyskały wyższy współczynnik dzietności. 

W naszej ocenie w Polsce dotąd nie udało się opracować całościowej, długofalowej polityki prorodzinnej - mówi rzecznik NIK Paweł Biedziak. - Wciąż nie zostały określone cele polityki rodzinnej i nie sprecyzowano powiązanych z nimi działań. Brakowało nie tylko strategii, ale również analizy osiąganych efektów - zwraca uwagę Biedziak.

NIK Mówi rzecznik NIK Paweł Biedziak

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Lary
    13.07.2015 19:07
    Politycy PIS zastanawiają się nad nowymi podatkami. W Niemczech od wielu już lat funkcjonuje podatek tzw. "bykowe". Osoby samotne płacą specjalny podatek, a osoby nie posiadające dzieci jeszcze większy. Jest to podatek zachęcający do zawierania małżeństw i posiadania dzieci. Aż dziwne, że PIS nawet nie wspomina o tym podatku. Czyżby dlatego, że Prezes PIS to kawaler i bezdzietny ? PO też nie chce tego podatku, bo systemowo jest za 1 dzieckiem i wieloma imigrantami muzułmańskimi oraz związkami gayjowskimi. Kogo jeszcze tak naprawdę obchodzi rodzina i dzietność ? Za paręnaście lat będzie więcej emerytów niż dzieci. Wtedy będziemy skazani na imigrantów i wielokulturowość. Chyba o to chodzi PO i Tuskowi.
  • Adam2
    13.07.2015 22:01
    Długofalowa polityka prorodzinna większosci polskich rządów nie realizuje polityki polskiej, ale politykę UE, a ta zakłada że w dającym się przewidzieć
    horyzoncie czasowym że Polska ma mieć 15-18 mln ludzi narodowości polskiej.

    I to jest konsekwentnie realizowane.
  • Adam2
    15.07.2015 21:40
    Nasza długofalowa polityka demograficzna to -
    - likwidowanie miejsc pracy,
    -wypychanie młodzieży , i nie tylko,na emigrację,
    -popieranie pornografii,demoralizacji,homoseksualizmu, CBNBFtabletek-po,aborcji,in vitro,róbta co chceta,satanizmu,
    -zwalczanie Rodziny i walka z Kościołem.

    Podobne i tożsame działania stosowali u nas Niemcy podczas okupacji 1939-1945.
  • Eugeniusz_Pomorze_
    15.07.2015 22:58
    Rząd PO jest tak patologicznie lewicowy, wprowadza takie ustawy, że śmiało można powiedzieć, że jest to rząd rakowy. Ten rząd dla pieniędzy wszczepia Polsce raka, a od raka nie ma się co spodziewać polepszenia stanu zdrowia...

    Zawsze głosowanie na lewicę, czyli obecnie głównie na PO, to czyste samobójstwo, to musimy sobie uczciwie powiedzieć! Lewica to śmierć. Na Zachodzie lewica zabija konsumpcjonizmem, na Wschodzie głodem.

    Zanim wrzucimy kartkę do urny zastanówmy się, na kogo głosujemy...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    11°C Piątek
    rano
    13°C Piątek
    dzień
    16°C Piątek
    wieczór
    13°C Sobota
    noc
    wiecej »