„Niczym nie można obronić i usprawiedliwić terroru, niezależnie od tego, kto się go dopuszcza”.
Piszą o tym we wspólnym przesłaniu przywódcy religijni Turcji potępiając jednoznacznie wszelką przemoc. Pod apelem zatytułowanym „Niech Bóg chroni nasz kraj i całą ludzkość” podpisali się przedstawiciele tureckiej wspólnoty żydowskiej, chrześcijańskiej i muzułmańskiej. Jest to odpowiedź na napiętą sytuację w Turcji wywołaną nieudaną próbą przeprowadzenia w tym kraju zamachu stanu.
We wspólnej deklaracji zredagowanej, jak piszą, „w imię Boga” przywódcy religijni Turcji przypominają, że „zabicie jednego człowieka oznacza zabicie całej ludzkości, a to jest absolutnie nie do przyjęcia przez wierzących”. Wyrażają ból z powodu tego, co wydarzyło się w ich ojczyźnie, a także w innych częściach świata. „Uczynimy wszystko, co w naszej mocy, by powstrzymać terroryzm i przemoc” – piszą przedstawiciele chrześcijan, muzułmanów i żydów zapewniając, że podwoją wysiłki na rzecz budowania na świecie sprawiedliwości i pokoju.
Wspólna deklaracja została podpisana przez szefa Biura ds. Wyznań Mehmeta Görmezila, ekumenicznego Patriarchę Konstantynopola Bartłomieja I, głównego rabina Turcji Rava Izaka Haleva, patriarchę ormiańskiego Arama Ateşyana, syryjskoprawosławnego metropolitę Yusufa Çetina i wikariusza patriarchalnego dla katolików syryjskich Yusufa Sağa.
Można go łatwo osadzić na stronach diecezji, parafii oraz organizacji kościelnych.
Amerykańskie biznesy na Ukrainie są "ewidentnie obierane za cel przez Putina i Rosjan".
To odpowiedź na przerwanie transportu biegnącym przez Ukrainę rurociągiem Przyjaźń.
W drodze na Bliski Wschód jest największa jak dotąd fala myśliwców USA niezbędnych do ataku na Iran.