Podczas środowej papieskiej mszy w bazylice świętego Piotra w uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) będzie panowała większa ostrożność, ale nie zostaną wprowadzone nowe czy też nadzwyczajne środki bezpieczeństwa - poinformowano w Watykanie.
W ten sposób tamtejsze źródła, cytowane przez Ansę, odniosły się do informacji mediów o zaostrzeniu ochrony Benedykta XVI, który w Wigilię, popchnięty przez niezrównoważoną kobietę, przewrócił się w bazylice.
Watykan wyjaśnił, że wprowadzono jedynie "poprawki" w systemie bezpieczeństwa. Jedną z tych korekt ma być nieznaczne poszerzenie przestrzeni dla papieża i jego orszaku w głównej nawie bazyliki, wyznaczonej przez barierki ochronne. Wyklucza się natomiast zwiększenie liczby watykańskich żandarmów czy też gwardzistów, czuwających nad bezpieczeństwem Benedykta XVI.
Zaraz po incydencie podczas pasterki rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi powiedział, że wokół papieża nie powstanie "pancerna ochrona", bo to uniemożliwiałoby mu kontakt z wiernymi.
Jedynym rozsądnym wyjściem w sytuacji zagrożenia kraju jest przebaczenie i pojednanie.
Ta inwestycja "zapewni Izraelowi przewagę w powietrzu na dziesięciolecia".
Zaczynamy pracę nad konstytucją nowej generacji roku 2030 - podkreślił Nawrocki.
Napastnicy zarzucali pasterzom, że są informatorami dżihadystycznej.
Zgromadzeni na niedzielnych uroczystościach uhonorowali dziennikarza długimi owacjami.