God Save Alfie Evans

Okaż swoją solidarność z Alfie Evansem. Przyjdź i zapal świeczkę.

Okaż swoją solidarność z Alfie Evansem. Małym chłopcem, któremu brytyjski sąd odebrał nadzieję na życie. W pogotowiu czekają włoskie medyczne służby ratunkowe gotowe przetransportować chłopca do szpitala Dzieciątka Jezus w Watykanie. Przyjdź i zapal świeczkę lub znicz. Bez barw partii i organizacji poza-rządowych. Alfie Evans - jesteśmy z Tobą wbrew nieludzkiemu prawu! Alfie has a right to live! -  możemy przeczytać na wydarzeniu "God Save Alfie Evans" utworzonym na facebookowej stronie "Fundacji Mamy i Taty".

Przypomnijmy, że sąd wbrew woli rodziców zgodził się na odłączenie dziecka od aparatury podtrzymującej życie. Zespół medyczny ocenił, że dalsza terapia "nie jest w jego najlepszym interesie" i może być nie tylko "daremna", ale także "nieludzka". Choć po odłączeniu od aparatury dziecko zaczęło oddychać samo, to sąd nie wyraził zgody na przewiezienie chłopca do Włoch, w celu jego dalszego leczenia. Nie pomogło nawet nadania mu włoskiego obywatelstwa. Rodzice dziecka nie poddają się, walczą dalej i złożyli już apelację. 

Alfie przebywa w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu od grudnia 2016 roku. Cierpi na ciężką, dotąd niezdiagnozowaną chorobę neurologiczną.

Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1629434113818486/

«« | « | 1 | » | »»
  • KAG
    25.04.2018 10:56
    "Przyjdź i zapal świeczkę". Ale przyjść dokąd???
  • ponury
    25.04.2018 11:01
    Mamy z żoną identyczną sytuację, nasz syn choruje na (prawdopodobnie) identyczną genetyczną chorobę neurologiczną, która skutkuje w skrócie obumieraniem komórek w mózgu. Z żoną zdecydowaliśmy sami po kilku tygodniach na respiratorze o odłączeniu go od aparatury, wcześniej naszą decyzję konsultowaliśmy z wierzącymi lekarzami, księżmi itd. Proszę o zapoznanie się np. z poniższym tekstem: http://archidiecezja.lodz.pl/2014/12/zaniechanie-i-wycofanie-sie-z-uporczywego-leczenia-podtrzymujacego-zycie-u-dzieci-diagnostyka-prenatalna-pozytywne-strony-referat-pani-profesor-jadwigi-moll/
  • ponury
    25.04.2018 11:05
    Dodam jeszcze, że nasz syn również wbrew temu co mówili lekarze żyje, jest w domu, nie wymaga wspomagania oddechu. Spędza ostatnie tygodnie, czy też miesiące życia tam gdzie jego miejsce, czyli w domu z rodzicami.
  • bleeebleee
    25.04.2018 18:05
    PONURY to wy podjeliscie ta decyzje, nikt wam tego nie narzucił, nie uwięził waszego dziecka w szpitalu. nie wyobrazam sobie byc w takiej sytuacji jak ci biedni rodzice i dziecko. szpital chciał im to dziecko zabic ' dla jego komfortu'. jakim cudem przypisał sobie to prawo. jesli dziecko ma umrzec niech umrze naturalnie a nie poprzez wstrzykiwania trucizny - bo to chcieli zrobic lekarze. wasze ma to szczescie ze jest w domu...z wami. alfiiemu chca to odebrac. to podejscie jest dla mnie wrecz psychopatyczne. tak jakby uwzieli sie na to dziecko.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    24°C Sobota
    dzień
    25°C Sobota
    wieczór
    22°C Niedziela
    noc
    18°C Niedziela
    rano
    wiecej »