Misja w Afganistanie, szkolenie wojsk na jej potrzeby i wpływ doświadczeń z operacji na rozwój polskich sił zbrojnych - to niektóre tematy rozmów w Warszawie z dowódcą sił amerykańskich na Bliskim Wschodzie i w Azji Środkowej gen. Davidem Petraeusem.
Odpowiedzialny za operacje w Iraku i Afganistanie dowódca dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) spotkał się w środę w Warszawie m.in. z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszkiem Gągorem.
Gen. Petraeus na krótkim spotkaniu z dziennikarzami w SGWP potwierdził, że za kilka miesięcy polskich wojskowych w prowincji Ghazni wspierać będzie amerykański batalion (liczący od 800 do 1000 żołnierzy - PAP) ze 101 dywizji powietrzno-desantowej.
"To doskonała okazja do dalszej współpracy; tak jak miało to miejsce w Iraku, na Bałkanach, czy w innych rejonach" - ocenił gen. Petraeus.
Dodał, że amerykańscy żołnierze pojawią się w Ghazni pod koniec lata. Jak poinformował, "Amerykanie będą podlegali taktycznej kontroli polskiego dowódcy, który odpowiada za strefę".
W tej chwili weszliśmy w okolice deficytu w rachunku bieżącym.
Do końca roku oczekuje się w Rzymie ponad 30 mln turystów i pielgrzymów.
Nie mamy o nich żadnych informacji, a wy niczego nie robicie - wykrzykiwały.
Nowe pojawienie się wirusa i stan epidemii ogłoszono w zeszłym tygodniu.
Kontrakty z NFZ wystarczają tylko na pokrycie podstawowych kosztów - zwraca uwagę organizacja.
8-letni Roman Oleksiw doznał oparzeń czwartego stopnia blisko połowy ciała.