UJ wyprzedził UW w prestiżowym rankingu najlepszych uczelni świata

Wśród tysiąca uczelni sklasyfikowanych na tzw. Liście Szanghajskiej znalazło się 9 z Polski. Najwyżej oceniono Uniwersytet jagielloński.

Academic Ranking of World Universities (ARWU) popularnie zwany Listą Szanghajską jest publikowany corocznie od 16 lat. To zestawienie 1000 najlepszych uczelni wyższych świata, który brutalnie sprowadza na ziemię pozytywne myślenie o poziomie polskiego szkolnictwa wyższego. 

Zestawienie jest tworzone na podstawie takich parametrów jak liczba absolwentów/pracowników, którzy otrzymali Nagrodę Nobla lub Medal Fieldsa, liczbę publikacji w czasopismach "Nature" lub "Science", liczbę publikacji wymienionych w wybranych indeksach cytowań oraz liczbę najczęściej cytowanych naukowców. Znaczenie ma również przelicznik osiągnięć na wielkość uczelni. W pierwszej setce kolejność jest ustalana precyzyjnie, w kolejnych już jedynie grupuje się uczelnie w pięćdziesiątki lub setki. 

Prym w zestawieniu wiodą uczelnie świata anglosaskiego. W pierwszej dziesiątce jest aż 8 amerykańskich i 2 brytyjskie uniwersytety. I tak najlepszą uczelnią świata został w tym roku (po raz kolejny) Uniwersytet Harvarda, a tuż za nim sklasyfikowano również amerykański Stanford. Podium zamyka Uniwersytet Cambridge. Kolejne pozycje zajmują: Massachusetts Institute of Technology (USA), University of California, Berkeley (USA), Princeton (USA), Uniwersytet Oksfordzki (Wielka Brytania), Columbia University (USA), California Institute of Technology (USA) i Uniwersytet Chicago (USA). 

Najwyżej sklasyfikowana placówka spoza krajów anglojęzycznych to Szwajcarski Federalny Instytut Technologiczny w Zurychu, który zajmuje... 19 miejsce. Kolejne nieanglojęzyczne uczelnie to zajmujące miejsca 25. i 26. Uniwersytet Tokijski (Japonia) i Uniwersytet Kopenhaski (Dania). 

Jak w tym rankingu wypadają polskie uczelnie? Tradycyjnie słabiutko. W ostatnich latach najlepsza polska placówką był Uniwersytet Warszawski klasyfikowany w czwartej setce (miejsca 301-400). W tym roku stołeczna uczelnia spadła do piątej setki, a najlepszym polskim uniwersytetem został sklasyfikowany w czwartej setce Uniwersytet Jagielloński. Prócz tych dwóch placówek w rankingu znalazło się jeszcze siedem innych szkół wyższych, zajmują one jednak bardzo odległe miejsca. W siódmej setce (601-700) znalazła się krakowska AGH, w ósmej (701-800) Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu i Warszawski Uniwersytet Medyczny. Politechnika Warszawska została sklasyfikowana na miejscach 801-900, a w ostatniej znalazły się Śląski Uniwersytet MedycznyUniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Politechnika Wrocławska.

«« | « | 1 | » | »»
  • spe
    22.08.2019 09:41
    A w Polsce? Rozpacz i histeria medialna, że się dziecko ledwo kończące podstawówkę nie dostało do liceum... że to tragedia, że krzywda, że łamanie przyszłości młodego człowieka. Jeśli chcemy mieć dobre uczelnie, to najpierw trzeba zadbać o dobrą selekcję, a nie o zawiedzione uczucia mamusi. Trzeba wyławiać tych, którzy mają talent i sami chcą go rozwijać. Bo nawet tylko jedno z powyższych, to już za mało, nie wspominając o przepychaniu na siłę: "bo za studentem idą pieniądze".
  • kolo
    22.08.2019 11:17
    Nic dziwnego że UW spada na łeb na szyję. Pracownicy tej uczelni chyba więcej czasu spędzają na hejtowaniu ludzi o poglądach konserwatywnych niż na prowadzeniu prac naukowych (choćby ostatni głośny przypadek Jacka Kochanowskiego).
  • AFU
    23.08.2019 18:08
    AFU
    Publikacje i cytowania, pewnie wzajemne, to wynik bieżącego "życia naukowego". A żeby takie aktywne światowe życie prowadzić, trzeba mieć na to kasę, dobrą aparaturę, częste kontakty zagraniczne itd. Trzeba też należeć do "towarzystwa" o podobnych zasobach, zainteresowaniach, duże znaczenie ma na pewno wzajemna znajomość i zaufanie naukowców z tego samego kręgu, a anglosaski jest zapewne i najliczniejszy i najlepiej wyposażony. Reszta to raczej egzotyka, poza głównym nurtem naukowego hajlajfu. Mało kto kogo zna i wie co reprezentuje, to i o współpracę i bujne naukowe życie trudno. A my, właśnie ci ubożsi krewni, jesteśmy za to ponoć lepsi w naukach podstawowych, nie tak efektownych i generujących tak wielki ruch w naukowym interesie. Ilościowe oceny naukowej produkcji niekoniecznie mówią o jej jakości, a tu porównanie poziomu studenta i absolwenta polskiego z takim zagramonicznym byłoby ciekawe. I nie sądzę żebyśmy musieli mieć tu wielkie kompleksy.
  • Anonim (konto usunięte)
    26.08.2019 21:10
    Ja bym jeszcze dodał układy, sięgające 1945 roku. Że się dokooptywuje młodych? No właśnie. Jestem sceptyczny wobec reformy p. Gowina, ale zobaczymy. PS Nie jestem pesymistą, widzę np. jak uczeni z prawdziwego zdarzenia zostawiają uczniów albo ile potrafią osiągnąć już uczniowie liceum, gdy mają dobrego nauczyciela (w przypadku o którym myślę, fizyka, ale dotyczy to wszystkich specjalności). Tak że sursum corda i do roboty. PS Warto by kiedyś przyglądąć się metodologii tych badań oraz szerszemu kontekstowi funkcjonowania nauki.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
Pobieranie... Pobieranie...

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13°C Czwartek
wieczór
11°C Piątek
noc
7°C Piątek
rano
14°C Piątek
dzień
wiecej »