Nasza miłość wymodlona

Dzieliły ich kilometry i kontynenty, połączyły – Światowe Dni Młodzieży. A także Różaniec. Trzymając się go, radzili sobie z odległością i tęsknotą.

Ze świętymi pod rękę

Ela męża wymodliła. U św. Józefa. Jako świeżo upieczona żona od czterech miesięcy cieszy się owocami tej modlitwy. – Ale trwało to 6 długich lat! – zastrzega ze śmiechem. – Miałam chyba 18 lat, kiedy mama podsunęła mi tę modlitwę do opiekuna rodzin z prośbą o dobrego męża. To zawsze było dla mnie ważne, żeby moja przyszła rodzina była katolicka, żeby człowiek, którego pokocham, wierzył w Boga. Modlitwa nie była długa, kilka zdań, więc bez problemu odmawiałam ją codziennie. Ale z czasem zaczęły przychodzić wątpliwości: tyle czasu się modlę i… nic – opowiada. Dwie nieudane próby sprawiły, że o miłości postanowiła na razie nie myśleć wcale. Dać czas sobie i Panu Bogu. Spotkanie z José sprawiło jednak, że serce zabiło szybciej. Kilka spędzonych w Koszalinie dni spowodowało, że małe ziarenko zaczęło kiełkować.

– Coś tam się we mnie zadziało, ale kiedy w poniedziałek pielgrzymi wyjechali z Koszalina, ja dalej wcale nie planowałam wyjazdu do Krakowa. Dwa dni później José przysłał wiadomość. Napisał, że jest piękny dzień, że nigdy nie widział tylu młodych ludzi modlących się razem, połączonych wiarą, i że muszę przyjechać. I że nie wie, czy mnie kiedykolwiek jeszcze zobaczy… − opowiada Ela, odszukując w telefonie romantyczną wiadomość, po której razem z mamą i siostrą spakowały się i ruszyły do Krakowa. José kiełkujące uczucie złożył w najlepsze ręce Matki Boskiej i powierzył sprawę św. Janowi Pawłowi II, patronowi Światowych Dni Młodzieży. – Cały pobyt w Polsce modliłem się w tej intencji, szczególnie zaś w Wadowicach, gdzie „wszystko się zaczęło” – parafrazuje papieża, bo i dla nich na poważnie wszystko się tam zaczęło. Swój wkład z nieba dołożył i św. Ignacy Loyola. – Bo kiedy spotkaliśmy się na Campus Misericordiae, przypadało akurat wspomnienie założyciela jezuitów – tłumaczą ze śmiechem. I to wcale nie przypadek, że rodzinnej parafii Eli, w której młodzi ślubowali sobie miłość małżeńską, także patronuje święty jezuita, a jedyny wolny termin przypadał 15 sierpnia.

Kilometry różańcowe

Zanim jednak historia osiągnęła happy end na ślubnym kobiercu, trzeba było zmierzyć się z realiami. Kilkudniowa znajomość ma niewielkie szanse wobec tysięcy kilometrów. Przeszkód było wiele: różne kontynenty, odmienne języki, inna kultura i zwyczaje. Łączyła ich jednak wiara, miłość i nadzieja, że wszystkie bariery da się pokonać. Wszystko, co najważniejsze, ustalili w jeden wieczór poprzedzający wyjazd José z Polski: od tego, że chcą być parą, po to, że są zdecydowani na siebie czekać. – Mieliśmy mało czasu, trzeba było się spieszyć – śmieje się José, który już wtedy podjął decyzję o studiowaniu w Europie. − Najważniejszy krok już zrobiliśmy, potem zostało już tylko współpracować z łaską – tłumaczą.

Najtrudniejsza była odległość. Dzielący ich dystans skracali Różańcem. Przez półtora roku codzienna wspólna modlitwa cementowała ich związek. – Kiedy u mnie był późny wieczór, tam był środek dnia. Wtedy José przerywał pracę. Albo ja wstawałam wcześnie rano, żeby zdążyć na wieczór w Nikaragui. To nie było łatwe, ale bardzo się staraliśmy. Ja czasami miałam pokusę, żeby odpuścić, że może nie teraz, może jutro, ale José bardzo pilnował, żebyśmy nie przerywali – opowiada Ela, dziękując mężowi za doping do modlitwy. Rozważając kolejne tajemnice, poznawali się coraz lepiej. Na przykład przez intencje, które chcieli przedstawić Bogu. Jednego dnia modlili się, bo José miał trudną sytuację w pracy, innego – za egzaminy Eli. Modlili się za rozwiązanie problemów w rodzinie. – Każde z nas mogło się modlić osobno, ale dzięki temu, że modliliśmy się razem, daliśmy sobie czas na poznanie się. Można być bardzo blisko fizycznie i wcale się nie znać, my duchowo byliśmy coraz bliżej siebie, choć dzieliły nas kilometry – dodaje José.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    1 2 3 4 5 6 7
    7°C Wtorek
    rano
    8°C Wtorek
    dzień
    9°C Wtorek
    wieczór
    9°C Środa
    noc
    wiecej »