Na kontach społecznościowych i blogach zdjęcia dzieci zamieszczane są bardzo często. Czy wiesz, co się z nimi dzieje i jak mogą zostać wykorzystane?
Kiedy dziecko pojawi się na świecie, stawia pierwsze kroki, recytuje wierszyk czy bierze udział w przedstawieniu, a potem odnosi sukcesy sportowe, artystyczne lub naukowe, dumni rodzice chcą dzielić się swą radością z całym światem. W czasach wbudowanych w telefony komórkowe aparatów fotograficznych uwiecznianie codziennych sytuacji jest normą. Spacer, spotkanie towarzyskie, zabawa, wyjazd, wszystko zapamiętujemy w swoich telefonach i chętnie dzielimy się tym na kontach społecznościowych. W Polsce ponad 40 proc. rodziców udostępnia w internecie zdjęcia swoich pociech (częściej robią to mamy niż ojcowie). Rocznie daje to około 72 zdjęć i 24 filmów z dziećmi w roli głównej na każdego rodzica zamieszczającego tego typu materiały w sieci. Często zresztą opatrzone są one dodatkowymi informacjami o tym, co robi dziecko, gdzie jest lub było, czym się interesuje i jakie ma zdolności. Nierzadko też trafić można na „przezabawne” filmiki z potknięciami, wywrotkami, ubrudzeniem się podczas jedzenia, kłótnią z rodzeństwem czy niestandardowymi zabawami z domowymi zwierzakami. Jak mogą one potem zostać wykorzystane w sieci? Co się z nimi dzieje w momencie, kiedy naciśniesz ikonkę „opublikuj”?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.