Życie Benedykta

W najnowszej biografii Benedykta XVI Peterowi Seewaldowi udało się sprawić, że czytelnik zdaje się dostępować intymnej wręcz bliskości z papieżem, postrzeganym jako nieśmiały i wycofany. W istocie był zupełnie inny, niż o nim mówiono...

Wielki rzymski mówca Cyceron o greckim filozofie Sokratesie mówił, że był on najmądrzejszym z filozofów. Uważał również, że zawsze był „taki sam” – „semper idem”. Chodziło mu o stałość charakteru i wierność dokonanym wyborom, czyli cechy, które sprawiają, że człowiek może przypominać skałę. A skała, jakakolwiek by była, zawsze jest stabilnym rodzajem gruntu, na którym warto budować. O tym wiadomo również z Ewangelii. Jeden z następców Piotra, czyli Opoki, także w ten sposób („semper idem”) został określony, nie przez Cycerona co prawda, ale przez Petera Seewalda w jego najnowszej biografii „Benedykt XVI. Życie”. Książka, w przekładzie na język polski autorstwa ojca Wiesława Szymony, dominikanina, ukazuje się właśnie na rynku, wydana przez „Znak”. Potężne to dzieło, liczące ponad tysiąc stron, podzielone zostało na sześć części – od „Młode lata” aż po „Pontifex”.

Świat podpalony

„Akurat w momencie, kiedy na Kraków padały niemieckie bomby, w górującej nad miastem katedrze polskich królów przebywa student, który przyszedł do spowiedzi i komunii. »Musimy mimo wszystko odprawić mszę świętą« – woła kapłan, wzywając młodzieńca, żeby posłużył za ministranta. Kyrie eleison, Christe eleison – Panie, zmiłuj się, Chryste, zmiłuj się, recytuje student polonistyki, który klęczy przy ołtarzu ukrzyżowanego Chrystusa, podczas gdy od huku bomb pęknięciem grożą witraże katedry. Nazywa się Karol Józef Wojtyła. Nikt nie mógł przypuszczać, że krzyż, przed którym klęczy, student ten będzie musiał dźwigać za cały Kościół na świecie i że akurat będzie mu w tym pomagał ktoś, kto należy do narodu właśnie w tej chwili podpalającego cały świat”. Seewald w biografii Benedykta wielokrotnie przeplata omawiany akurat wątek z jego życia z historią Karola Wojtyły. Ten fragment znajdujący się w części opisującej wojenne losy Ratzingerów jest pierwszym, w którym obaj wielcy papieże zostają zestawieni ze sobą. „Naród, który podpala świat”, przypomnijmy, jest jego własnym narodem, z którego historią autor biografii rozprawia się bardzo kompetentnie i uczciwie. A to w przypadku papieża pochodzącego z Bawarii ma znaczenie kolosalne. Wciąż pobrzmiewają przecież w przestrzeni mediów dalekie echa komentarzy na temat jego przynależności do Hitlerjugend i „heilowania” Führerowi. Irytujące i, co tu dużo mówić, świadczące o kompletnej nieznajomości sytuacji w przedwojennej Rzeszy, kiedy to NSDAP dochodziła do władzy (albo o złej woli, ale to jeszcze gorzej). Ten „cień na obliczu Kościoła”, jak pisali niektórzy, mógłby w tym samym chyba stopniu powstać na skutek tego, że nieopodal domu Ratzingerów Hitler postanowił wybudować swoją letnią rezydencję, w której to powstał potem szczegółowy plan II wojny światowej. Seewald, powtórzę, bardzo rzetelnie i szczegółowo analizuje tamte czasy, i jest to ogromny atut jego książki.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
24°C Sobota
dzień
25°C Sobota
wieczór
18°C Niedziela
noc
13°C Niedziela
rano
wiecej »