Od wybuchu rewolty w Libii przeciwko Muammarowi Kadafiemu sześć miesięcy temu zginęło tam ok. 50 tys. ludzi - poinformował we wtorek przedstawiciel powstańczych władz Hiszam Buhagiar.
Pułkownik Buhagiar, dowódca sił wrogich Kadafiemu, które tydzień temu zajęły stolicę kraju, Trypolis, sprecyzował, że w walkach w miastach Misrata i Zlitan w zachodniej Libii śmierć poniosło między 15 tys. a 17 tys. ludzi. W górach Dżabal Nafusa (Góry Zachodnie) walki także kosztowały życie wielu osób - dodał.
"Potem były Adżdabija i Brega. Tam też zginęło wielu ludzi" - mówił libijski dowódca, odnosząc się do miast położonych na wschodzie kraju.
Buhagiar wskazał, że powstańcy "oswobodzili 28 tys. więźniów". Podkreślił, że statystyki uwzględniają zarówno tych, którzy zginęli w starciach z siłami Kadafiego, jak i zaginionych w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Tych ostatnich powstańcy uważają za zabitych.
Kilka dni temu szef powstańczej Narodowej Rady Libijskiej (NRL) Mustafa Dżalil szacował, że w powstaniu przeciwko Kadafiemu zginęło 20 tys. ludzi. Zastrzegał, że nie ma na razie precyzyjnych danych. (PAP)
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.