Samoloty NATO przeprowadziły w sobotę co najmniej pięć nalotów w rejonie Bani Walid, jednego z ostatnich bastionów obalonego dyktatora libijskiego Muammara Kadafiego - informuje reporter Reutersa, obecny na miejscu.
Wcześniej w sobotę, w oczekiwaniu na ataki lotnictwa NATO, powstańcy wycofali się z tego miasta, do którego weszli w piątek wieczorem i gdzie toczyli zacięte walki z ludźmi Kadafiego. NATO zaprzecza, jakoby poinformowało ich o zamierzonych nalotach.
"Dowódcy powiedzieli nam, żeby się wycofać, ponieważ NATO rozpocznie wkrótce bombardowania" - cytuje Reuters jednego z powstańców.
Bani Walid leży ok. 150 km na wschód od Trypolisu. Choć pierwotnie powstańcy dali znajdującym się tam siłom Kadafiego czas do soboty na złożenie broni, wkroczyli do miasta w piątek wieczorem. Twierdzą, że zostali do tego sprowokowani przez siły Kadafiego, które z Bani Walid ostrzelały pociskami rakietowymi pozycje powstańców wokół miasta.
Dotychczas najszybszym maratończykiem w historii był inny zawodnik z Kenii Kelvin Kiptum.
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, kto miał być celem ataku.
Leon XIV nominował na to stanowisko arcybiskupa Wojciecha Załuskiego.
Raport „Global Report on Food Crises 2026” zawiera zatrważające dane...